Zeszłoroczny debiut modelu R1 na początku 2025 roku wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi w branży sztucznej inteligencji, udowadniając, że monopol zachodnich gigantów da się przełamać. Teraz, w połowie kwietnia 2026 roku, polscy programiści, analitycy i właściciele firm z zapartym tchem czekają na kolejny ruch azjatyckich deweloperów. DeepSeek V4 jest już na wyciągnięcie ręki, a jego specyfikacja zapowiada się niezwykle ambitnie, grożąc kolejnym potężnym przetasowaniem na rynku.
Kiedy premiera DeepSeek V4 w Polsce i na świecie?
Według najnowszych przecieków od agencji Reuters, nowy model sztucznej inteligencji ma zadebiutować w ostatnich tygodniach kwietnia 2026 roku. Warto jednak ostudzić entuzjazm, ponieważ twórcy zdążyli już dwukrotnie przełożyć zapowiadany termin debiutu. Pierwotnie mówiło się o chłodnym lutym, jednak testy najwyraźniej wymagały przedłużenia.
Co ważne dla rodzimych deweloperów, mniejsza wersja testowa V4-Lite już działa na części serwerów API. W branży informatycznej takie próby obciążeniowe infrastruktury zazwyczaj oznaczają, że pełnoprawny debiut jest kwestią nadchodzących dni, a my wkrótce będziemy mogli zintegrować nowe rozwiązania z naszymi aplikacjami.
Bilion parametrów, ale koszty w ryzach
Kolejne liczby mogą przyprawić o zawrót głowy. DeepSeek V4 ma bazować na zaawansowanej architekturze Mixture-of-Experts i posiadać łącznie około biliona parametrów. Brzmi to jak koszmar dla serwerowni oraz budżetów polskich software house’ów, które rozliczają się za zapytania w dolarach lub euro. Rzeczywistość jest jednak o wiele bardziej łaskawa dla naszych portfeli.
Podczas każdego pojedynczego zadania aktywnych będzie zaledwie od 32 do 37 miliardów parametrów. Dzięki temu zmyślnemu mechanizmowi koszty wnioskowania pozostaną na bardzo niskim poziomie. To właśnie ta niesamowicie agresywna polityka cenowa, połączona z potężnymi możliwościami obliczeniowymi, sprawia, że modele tej firmy deklasują droższą konkurencję.
Cios w zachodnie sankcje? Huawei wkracza do gry
Najważniejsza informacja z punktu widzenia geopolityki oraz globalnego biznesu dotyczy jednak samego sprzętu. Dziennikarze agencji Reuters potwierdzają, że DeepSeek V4 działa i został zoptymalizowany na procesorach Huawei Ascend, celowo pozbawiając wczesnego dostępu układy od firm NVIDIA i AMD.
To niezwykle wymowny sygnał dla całej branży nowoczesnych technologii. Amerykańskie restrykcje eksportowe miały całkowicie odciąć chińskich inżynierów od najwydajniejszych narzędzi do trenowania sztucznej inteligencji. Tymczasem stworzenie tak potężnego modelu na rodzimych układach udowadnia, że zaporowy plan zwyczajnie nie zadziałał, a technologiczny środek ciężkości może zacząć przesuwać się na wschód.
Milion tokenów – rewolucja dla programistów czy tylko plotka?
W kuluarach warszawskich i wrocławskich biur najwięcej emocji budzi ogromne okno kontekstowe nadchodzącego modelu. Nieoficjalnie mówi się o oszałamiającej możliwości przetworzenia aż miliona tokenów jednocześnie. Choć oficjalna dokumentacja wciąż milczy na ten temat, a w cennikach API nadal widnieje starsza generacja, technologiczne podstawy już istnieją.
Twórcy w styczniu opublikowali obiecujące badania nad systemem pamięci Engram, idealnie nadającym się do tak skomplikowanych zadań. Dla przeciętnego polskiego użytkownika oznaczałoby to swobodną możliwość wgrania w jednym zapytaniu setek stron polskojęzycznych raportów, ustaw czy całego kodu źródłowego potężnego programu.
Z niecierpliwością czekamy na potwierdzenie, czy te rewelacyjne plotki staną się naszą nową, technologiczną rzeczywistością.

