Świat technologii nie zwalnia tempa, a Apple właśnie dolało oliwy do ognia, udostępniając drugą wersję beta systemu iOS 26.3. Oprogramowanie, które trafiło do deweloperów wczorajszego wieczora, przynosi zmiany, o których jeszcze kilka lat temu mogliśmy tylko pomarzyć. Gigant z Cupertino, znany ze swojego zamkniętego ekosystemu, zdaje się wykonywać zaskakujące ruchy, które mogą na zawsze zmienić sposób, w jaki postrzegamy integrację iPhone’a z konkurencją.
Najnowsza aktualizacja to nie tylko poprawki błędów, ale przede wszystkim strategiczne dostosowanie się do wymogów rynkowych i legislacyjnych, które bezpośrednio wpłyną na polskich użytkowników.
Rewolucja w przesiadce na Androida
Największym zaskoczeniem w nowym oprogramowaniu jest natywne narzędzie ułatwiające migrację danych na urządzenia z systemem Google. W sekcji Ustawienia pojawiła się nowa opcja, która pozwala na bezpośredni transfer kluczowych informacji, takich jak wiadomości, zdjęcia, a nawet hasła, bez konieczności instalowania zewnętrznych aplikacji.
Jest to wyraźny sygnał, że Apple pewniej czuje się na rynku i nie boi się porównań z konkurencją. Dla polskiego konsumenta, który często balansuje między wyborem flagowca z Androidem a najnowszym modelem iPhone’a, ta funkcja może okazać się decydująca przy ewentualnej zmianie barw klubowych. Proces jest intuicyjny i – co najważniejsze – nie wymaga już żmudnego podłączania kabli czy korzystania z chmury w skomplikowany sposób.
Przymusowy ukłon w stronę Unii Europejskiej
Kolejne nowości to bezpośredni skutek nacisków Komisji Europejskiej, które odczujemy również nad Wisłą. iOS 26.3 wprowadza zaawansowane przekierowywanie powiadomień na smartwatche innych producentów. Do tej pory pełna funkcjonalność była zarezerwowana niemal wyłącznie dla Apple Watcha, a zegarki firm trzecich borykały się z ograniczeniami.
Teraz użytkownicy w Polsce, korzystający z tańszych opasek czy sportowych zegarków innych marek, zyskają dostęp do funkcji, które wcześniej były zablokowane programowo. To kolejny krok w stronę otwarcia systemu, wymuszony przez Akt o Rynkach Cyfrowych (DMA), który ma na celu wyrównanie szans wszystkich graczy na rynku technologicznym.
Bezpieczeństwo bez restartu i premiera
Apple pracuje również nad nowym systemem „Background Security Improvements”, który ma umożliwić wdrażanie łatek bezpieczeństwa w tle, bez konieczności pełnej aktualizacji systemu i restartowania urządzenia. To kluczowa zmiana w dobie rosnącej liczby cyberzagrożeń. Kiedy możemy spodziewać się finalnej wersji? Biorąc pod uwagę cykl wydawniczy, stabilny iOS 26.3 powinien trafić na telefony Polaków pod koniec stycznia lub w pierwszym tygodniu lutego 2026 roku.
Warto też wspomnieć, że w kuluarach mówi się o głębszej integracji Siri z Google Gemini, co może zwiastować przełom w obsłudze asystenta głosowego w naszym ojczystym języku, na co wciąż z niecierpliwością czekamy.

