Wizje rodem z filmów science-fiction, w których mechaniczni pomocnicy wyręczają nas w codziennych obowiązkach, stają się rzeczywistością szybciej, niż przypuszczaliśmy. Elon Musk, wizjoner stojący za sukcesem Tesli i SpaceX, ogłosił ambitny plan wprowadzenia humanoidalnych robotów Optimus do powszechnego użytku domowego już w 2027 roku.
Choć projekt początkowo budził uśmiech politowania u sceptyków, najnowsze postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji i robotyki sugerują, że mamy do czynienia z przełomem, który na zawsze odmieni definicję „pomocy domowej”.
Technologia ukryta pod metalową skórą
Optimus, znany również jako Tesla Bot, to nie jest zwykłe urządzenie AGD, lecz zaawansowana maszyna korzystająca z tych samych systemów wizyjnych i procesorów, które napędzają Autopilota w samochodach Tesli. Dzięki sieciom neuronowym robot uczy się otoczenia w czasie rzeczywistym, co pozwala mu na wykonywanie precyzyjnych zadań, takich jak składanie ubrań, podlewanie kwiatów czy przenoszenie zakupów.
Dla polskiego użytkownika kluczowe będzie to, jak Optimus poradzi sobie w zróżnicowanej architekturze naszych mieszkań, jednak Musk zapewnia, że dzięki dłoniom o 11 stopniach swobody ruchu, maszyna dorównuje zręcznością ludzkiej dłoni.
Ile zapłacimy za luksus posiadania robota w Polsce
Największym zaskoczeniem jest zapowiadana cena urządzenia. Elon Musk celuje w kwotę poniżej 20 000 dolarów, co przy obecnym kursie i doliczeniu podatków mogłoby oznaczać wydatek rzędu 90 000 – 100 000 złotych na polskim rynku. Choć kwota ta odpowiada cenie nowego samochodu segmentu B, w kontekście wieloletniej pomocy w gospodarstwie domowym lub opieki nad osobami starszymi, może okazać się niezwykle konkurencyjna.
Tesla planuje masową produkcję, co ma być kluczem do obniżenia kosztów i uczynienia robota produktem masowym, dostępnym nie tylko dla miliarderów, ale i dla zamożniejszej klasy średniej.
Przyszłość polskiego rynku pracy i domowej codzienności
Wprowadzenie robotów do domów w 2027 roku stawia przed nami pytania o bezpieczeństwo i prywatność. Każdy robot będzie połączony z chmurą, co budzi uzasadnione obawy o dane gromadzone wewnątrz naszych prywatnych azylów. Z drugiej strony, potencjał Optimusa w starzejącym się społeczeństwie, jakim jest Polska, jest nie do przecenienia.
Robot nie tylko odciąży nas od rutynowych prac, ale może stać się wsparciem w codziennym funkcjonowaniu osób o ograniczonej sprawności. Granica między technologiczną nowinką a niezbędnym elementem wyposażenia domu zaczyna się zacierać, a rok 2027 może być datą, którą zapamiętamy jako początek ery „domowego robota”.

