OnePlus szykuje prawdziwą rewolucję w segmencie średniej półki. Nowy OnePlus Nord 6, który pojawił się w bazach certyfikacyjnych TDRA i SIRIM pod numerem modelu CPH2795, zapowiada się na jeden z najbardziej interesujących smartfonów pierwszego kwartału 2026 roku. Co sprawia, że ten telefon wzbudza takie emocje? Przede wszystkim ogromna bateria i nietypowe podejście do trwałości.
Bateria, która zmienia zasady gry
Największym atutem OnePlusa Nord 6 jest niewątpliwie akumulator o pojemności 9000 mAh. To prawie dwukrotnie więcej niż w typowym smartfonie z tej półki cenowej. OnePlus wykorzystał tutaj zaawansowaną technologię anody krzemowo-węglowej, która pozwala na znacznie większą gęstość energii niż tradycyjne ogniwa litowe. Dzięki temu urządzenie ma zachować grubość zaledwie 8,2 mm, co jest imponującym osiągnięciem inżynieryjnym.
Mimo ogromnej pojemności, ładowanie ma odbywać się w rozsądnym tempie. Wsparcie dla 80W ładowania przewodowego oznacza pełne naładowanie w około 75 minut. To kompromis, który większość użytkowników przyjmie z zadowoleniem. Dodatkowo telefon oferuje 27W ładowanie zwrotne, przydatne do zasilania akcesoriów bezprzewodowych.

Wydajność na miarę flagowców
OnePlus Nord 6 ma być globalną wersją modelu Turbo 6, który zadebiutuje w Chinach 8 stycznia 2026 roku. Pod maską znajdzie się procesor Qualcomm Snapdragon 8s Gen 4, zaprojektowany z myślą o zrównoważonej wydajności i efektywności energetycznej. To układ, który oferuje możliwości zbliżone do flagowych chipsetów, ale z lepszym zarządzaniem temperaturą i zużyciem energii.
Wyświetlacz to 6,78-calowy panel OLED o rozdzielczości 1,5K i odświeżaniu 165 Hz. Ta ostatnia wartość jest taka sama jak we flagowych modelach OnePlusa, co pokazuje ambicje producenta względem serii Nord. Konfiguracje pamięciowe mają sięgać 16 GB RAM LPDDR5X oraz 512 GB pamięci UFS 4.1, co stawia ten smartfon powyżej typowych przedstawicieli średniej półki.
Przemysłowa wytrzymałość w codziennym użyciu
OnePlus Nord 6 otrzyma potrójną certyfikację odporności: IP68, IP69 oraz IP69K. Ta ostatnia jest szczególnie rzadka w telefonach konsumenckich i oznacza odporność na strugi wody pod wysokim ciśnieniem i temperaturą. Standardowo tego typu zabezpieczenia spotyka się w urządzeniach przemysłowych.
Taka wytrzymałość sugeruje, że OnePlus celuje w użytkowników, którzy traktują swoje telefony intensywnie i chcą używać ich przez lata. W czasach, gdy większość producentów skupia się na cyklach wymiany, to odświeżające podejście.

Kiedy premiera i ile zapłacimy?
OnePlus Nord 6 pojawił się już w bazach certyfikacyjnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Malezji, co oznacza zbliżającą się premierę globalną. Biorąc pod uwagę, że model Turbo 6 zadebiutuje w Chinach 8 stycznia, możemy spodziewać się europejskiej premiery w pierwszym kwartale 2026 roku, prawdopodobnie między lutym a marcem.
Jeśli chodzi o cenę w Polsce, OnePlus Nord 5 zadebiutował w lipcu 2025 roku w cenie 2199 zł za wariant 8/256 GB i 2499 zł za 12/512 GB. Biorąc pod uwagę znacznie lepszą specyfikację Norda 6, można spodziewać się cen w przedziale 2500-2800 zł, co nadal będzie bardzo konkurencyjną ofertą jak na proponowane możliwości.
Aparaty bez szaleństw, ale z sensem
Sekcja fotograficzna ma być zachowawcza, ale sensowna. Główny sensor 50 MP z optyczną stabilizacją obrazu oraz 8 MP aparat ultraszerokokątny to zestaw, który sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. Przedni aparat 32 MP powinien zadowolić miłośników selfie i wideorozmów. OnePlus stawia tutaj na praktyczność zamiast na marketingowe liczby megapikseli.
Dla kogo jest ten smartfon?
OnePlus Nord 6 to propozycja dla osób, które szukają smartfona z długim czasem pracy, wysoką wydajnością i niezawodnością. Telefon nie próbuje być rewolucyjny we wszystkich aspektach, ale doskonale rozwiązuje realne problemy użytkowników: lęk przed rozładowaniem baterii, potrzebę płynnego działania oraz pragnienie urządzenia, które wytrzyma lata intensywnego użytkowania.
Jeśli specyfikacje się potwierdzą, a cena będzie atrakcyjna, OnePlus Nord 6 może okazać się jednym z najciekawszych wyborów w średniej półce w 2026 roku.


Jeden komentarz
no nie wiem czy taka konkurencyjna cena jak POCO F7 12/512 z niemal identycznymi parametrami da się kupić za ~1700zł, a Nord 6 takiej baterii w Europie na pewno nie dostanie