Rynek smartfonów przyzwyczaił nas do pewnej stagnacji w kwestii czasu pracy na jednym ładowaniu, ale nadchodząca premiera Realme może wywrócić ten stolik do góry nogami. Producent oficjalnie potwierdził, że już 22 stycznia 2026 roku w Chinach zadebiutuje Realme Neo 8.
To urządzenie, które na papierze wygląda jak spełnienie marzeń każdego power usera, głównie za sprawą gigantycznego ogniwa i topowej wydajności. Czy mamy do czynienia z nowym królem opłacalności, który wkrótce zawojuje polskie sklepy?
Koniec z noszeniem powerbanka?
Najważniejszą informacją, która elektryzuje fanów technologii, jest bez wątpienia pojemność akumulatora. Realme Neo 8 zostanie wyposażony w potężną baterię o pojemności aż 8000 mAh. To wartość, którą do tej pory widywaliśmy niemal wyłącznie w pancernych telefonach typu „rugged” lub mniejszych tabletach. Co ciekawe, mimo tak ogromnego ogniwa, producentowi udało się zachować smukłą sylwetkę urządzenia – grubość obudowy ma wynosić zaledwie około 8,3 mm.
Do tego dochodzi szybkie ładowanie o mocy 80 W, co pozwoli na błyskawiczne uzupełnienie energii. Dla polskiego użytkownika, przyzwyczajonego do codziennego ładowania smartfona, może to być przełom pozwalający na 2, a nawet 3 dni intensywnej pracy z dala od gniazdka.

Wydajność bez kompromisów
Pod maską Realme Neo 8 znajdzie się najnowszy i najwydajniejszy układ Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5. To procesor, który w 2026 roku wyznacza standardy dla flagowców, gwarantując bezbłędną płynność działania w grach i aplikacjach. Wspierać go będzie nawet do 24 GB pamięci RAM oraz do 1 TB przestrzeni na dane.
Wrażenia wizualne zapewni ekran Samsunga wykonany w technologii OLED o przekątnej 6,78 cala. Panel ten zaoferuje odświeżanie na poziomie aż 165 Hz, co z pewnością docenią gracze mobilni, oraz rozdzielczość 1.5K. Całość dopełnia certyfikat odporności na wodę i pył (norma IP68 lub IP69), co czyni ten sprzęt kompletnym flagowcem.
Data premiery i cena w Polsce?
Choć oficjalna premiera 22 stycznia dotyczy rynku chińskiego, historia marki Realme pokazuje, że globalny debiut jest tylko kwestią czasu. W Polsce model ten może pojawić się pod nieco zmienioną nazwą, spekuluje się o włączeniu go do serii GT, być może jako Realme GT 8. Biorąc pod uwagę chińskie ceny i obecny kurs walut oraz podatki, możemy szacować, że wariant podstawowy w Polsce mógłby kosztować w granicach 3000–3500 złotych.
Byłaby to niezwykle konkurencyjna oferta, biorąc pod uwagę obecność Snapdragona 8 Gen 5 i tak gigantycznej baterii. Pozostaje nam czekać na oficjalne komunikaty polskiego oddziału Realme.

