Targi CES 2026 w Las Vegas jak zwykle przyniosły lawinę nowości, ale jeden układ scalony skradł show, rzucając wyzwanie dotychczasowemu porządkowi w świecie mobilnego gamingu. Mowa o najnowszym procesorze AMD Ryzen AI Max+ 392, należącym do wyczekiwanej rodziny Strix Halo.
„Czerwoni” postanowili wypełnić lukę między wydajnością a mobilnością, tworząc chip, który może sprawić, że ciężkie laptopy z dedykowanymi kartami graficznymi odejdą do lamusa. Jeśli zastanawiasz się nad wymianą sprzętu w tym roku, ten tekst jest dla Ciebie.
Potwór o dwóch sercach: Specyfikacja Ryzen AI Max+ 392
Najnowszy układ od AMD to mistrzowski przykład inżynierii kompromisu, który… wcale nie jest kompromisem. Producent zdecydował się na nietypowe połączenie: wziął „tylko” 12 rdzeni procesora (zamiast 16, jak we flagowym modelu 395), ale sparował je z najpotężniejszym układem graficznym Radeon 8060S. To właśnie ta decyzja sprawia, że model 392 jest tak ekscytujący dla graczy.
Otrzymujemy tu architekturę Zen 5 dla procesora oraz RDNA 3.5 dla grafiki, co przekłada się na 40 jednostek obliczeniowych (CU) GPU. Dla porównania, to tyle samo, co w absolutnie topowym wariancie, ale przy niższej cenie i potencjalnie lepszej kulturze pracy. Całość dopełnia NPU o mocy 50 TOPS (Apple M4 ok. 38 TOPS, Qualcomm Snapdragon X Elite: 45 TOPS), co czyni ten sprzęt w pełni gotowym na erę Copilot+ i zaawansowane zadania AI.
Wyniki, które zawstydzają desktopy
Pierwsze testy wydajności, które wyciekły tuż po premierze, wprawiły analityków w osłupienie. Ryzen AI Max+ 392, zamontowany w prototypowym ASUS TUF Gaming A14, osiągnął wyniki porównywalne, a w niektórych scenariuszach nawet lepsze, niż desktopowy Ryzen 9 7900X. To niesłychane, by układ mobilny zintegrowany w cienkiej obudowie rywalizował z potężnymi procesorami stacjonarnymi sprzed zaledwie dwóch generacji.
W grach zintegrowany Radeon 8060S deklasuje popularne mobilne karty z niskiej i średniej półki, oferując płynną rozgrywkę w 1080p i 1440p bez konieczności uruchamiania dodatkowego, prądożernego układu graficznego. Oznacza to lżejsze laptopy, które pracują dłużej na baterii, nie tracąc nic z gamingowego pazura.
Kiedy w Polsce i ile to będzie kosztować?
Choć oficjalna premiera w USA miała miejsce w styczniu 2026, polscy konsumenci będą musieli uzbroić się w chwilę cierpliwości. Pierwsze laptopy z układami Strix Halo, takie jak wspomniany ASUS czy nowe propozycje od Lenovo, powinny trafić na półki nad Wisłą na przełomie marca i kwietnia tego roku. Niestety, innowacja kosztuje.
Biorąc pod uwagę kurs dolara i podatek VAT, ceny laptopów wyposażonych w Ryzen AI Max+ 392 będą prawdopodobnie startować z pułapu około 9000 – 11 000 złotych. To sporo, ale pamiętajmy, że kupujemy urządzenie 2w1, które eliminuje potrzebę posiadania ciężkiego desktopa. Dostępność może być początkowo ograniczona, więc warto śledzić oferty przedsprzedażowe w największych sieciach sprzedaży.

