Rynek laptopów dla graczy od lat boryka się z tym samym dylematem: jak pogodzić potężną wydajność z mobilnością, która nie wymaga wizyt u fizjoterapeuty. Większość maszyn gamingowych to wciąż ciężkie, niemal trzykilogramowe „cegły”.
Jednak targi CES 2026 przyniosły nam urządzenie, które zdaje się przeczyć prawom fizyki. Thunderobot Zero Air to 15-calowy laptop gamingowy, który waży zaledwie 1,58 kg, a mimo to skrywa pod maską najnowsze podzespoły, o jakich marzą entuzjaści wirtualnej rozrywki. To sprzęt, który może wyznaczyć zupełnie nowe standardy w kategorii ultralekkich maszyn do gier.
Niewiarygodna lekkość i ekran, który zachwyca
Największym atutem nowego modelu jest bez wątpienia jego konstrukcja. Osiągnięcie wagi poniżej 1,6 kg przy zachowaniu 15-calowej formy to inżynieryjny majstersztyk, który stawia ten model w jednej lidze z biznesowymi ultrabookami, a nie typowymi laptopami gamingowymi. Użytkownicy otrzymują do dyspozycji fenomenalny panel OLED, który gwarantuje idealną czerń i nieskończony kontrast.
Taka matryca sprawia, że gry z obsługą HDR wyglądają obłędnie, a praca z grafiką staje się czystą przyjemnością. Producentowi udało się zamknąć tę technologię w obudowie o grubości zaledwie 15,9 mm, co czyni Zero Air idealnym towarzyszem podróży dla cyfrowych nomadów, którzy po godzinach chcą odpalić najnowsze tytuły AAA.
Panther Lake i RTX 5070: Potęga nowej generacji
Pod smukłą obudową nie znajdziemy jednak kompromisów energetycznych typowych dla biurowych maszyn. Sercem Thunderobot Zero Air jest najnowszy procesor Intel Core Ultra 9 386H z rodziny Panther Lake (Series 3). To układ wykonany w litografii 18A, który obiecuje skokowy wzrost wydajności przy znacznie niższym zużyciu energii. Partneruje mu karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 5070 w wersji mobilnej, co jest jasnym sygnałem, że mamy do czynienia z pełnoprawną maszyną do gier.
Połączenie tak mocnego CPU i GPU nowej generacji serii 50 pozwala na komfortową rozgrywkę w natywnej rozdzielczości, a także wykorzystanie najnowszych technik generowania klatek opartych na sztucznej inteligencji. Cały system ma oferować łączną moc (TDP) w okolicach 160 W, co przy tak filigranowych gabarytach budzi ogromny szacunek dla zastosowanego układu chłodzenia.
Cena i dostępność
Choć premiera na targach w Las Vegas rozbudziła apetyty, polscy gracze muszą uzbroić się w cierpliwość. Oficjalny debiut rynkowy w Chinach zaplanowano na kwiecień 2026 roku, co oznacza, że w Europie sprzęt może pojawić się z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Biorąc pod uwagę specyfikację obejmującą matrycę OLED i podzespoły klasy premium, nie będzie to sprzęt tani.
Możemy szacować, że przy obecnych kursach walut i doliczeniu podatku VAT, cena Thunderobot Zero Air w Polsce może oscylować w granicach 9 000 – 11 000 złotych. Dla wielu rodzimych entuzjastów jedyną drogą zakupu w pierwszych miesiącach może okazać się import z popularnych chińskich platform sprzedażowych, co jednak wiąże się z ograniczoną gwarancją. Mimo to, dla osób szukających bezkompromisowej mobilności, może to być gra warta świeczki.

