Jeszcze dekadę temu wizja okularów, które nie tylko nagrywają otoczenie, ale też rozumieją to, na co patrzą, wydawała się domeną filmów science-fiction. Pamiętamy wszyscy głośny, lecz nieudany debiut Google Glass, który wyprzedził swoje czasy. Dziś jednak technologia ubieralna wraca w wielkim stylu, a najnowsze modele „smart glasses”, na czele z Ray-Ban Meta, redefiniują pojęcie mobilności. To już nie tylko gadżet dla geeków, ale stylowy dodatek, który może zastąpić słuchawki, aparat, a wkrótce nawet żywego tłumacza.
Oczy, które rozumieją świat
Największą innowacją w nowej generacji inteligentnych okularów nie jest sama obecność kamery, choć ta w modelach takich jak Ray-Ban Meta II oferuje już solidne 12 megapikseli, pozwalając na transmisje na żywo bezpośrednio na Instagrama czy Facebooka. Prawdziwy przełom tkwi w integracji ze sztuczną inteligencją. Dzięki algorytmom multimodalnym, okulary potrafią analizować obraz w czasie rzeczywistym.
Użytkownik może spojrzeć na budynek i zapytać asystenta o jego historię lub poprosić o identyfikację rzadkiego gatunku rośliny podczas spaceru w Bieszczadach. To sprawia, że urządzenie staje się czymś więcej niż kamerą – staje się interaktywnym przewodnikiem, który „widzi” to samo co my i przetwarza te dane w ułamku sekundy, nie angażując naszych rąk do obsługi smartfona.
Osobisty tłumacz ukryty w zauszniku
Funkcja, która budzi obecnie najwięcej emocji, to tłumaczenie na żywo. Wyobraź sobie wakacje w egzotycznym kraju, gdzie menu w restauracji jest dla Ciebie zagadką. Wystarczy spojrzeć na tekst przez soczewki okularów, a AI (np. zaktualizowana Meta AI) przetłumaczy go i odczyta na głos w Twoim uchu dzięki dyskretnym głośnikom kierunkowym.
Choć technologia ta wciąż jest udoskonalana, już teraz pozwala na swobodniejszą komunikację bez konieczności wyciągania telefonu i uruchamiania aplikacji Tłumacz Google. Rynek nie śpi i obok giganta z Menlo Park pojawiają się konkurencyjne rozwiązania, takie jak Solos AirGo 3 (zintegrowane z ChatGPT), co zwiastuje, że rok 2026 będzie rokiem walki o dominację w segmencie tłumaczeń wearable.
Dostępność i ceny – czy to zabawka dla bogatych?
Polska, choć często traktowana przez gigantów technologicznych z opóźnieniem, tym razem nie zostaje w tyle, choć oficjalna dystrybucja bywa ograniczona. Najpopularniejsze modele, takie jak Ray-Ban Meta Wayfarer, można znaleźć w renomowanych sklepach z elektroniką (np. Media Expert) oraz na Allegro. Ceny na początku 2026 roku wahają się w granicach od 1700 do 2100 złotych, w zależności od wybranego wariantu oprawek i rodzaju szkieł (np. fotochromowych).
Warto jednak pamiętać, że pełnia funkcji AI, w tym zaawansowane tłumaczenie głosowe, może wymagać konfiguracji konta z regionem USA lub UK, co jest częstym obejściem stosowanym przez polskich entuzjastów technologii do czasu pełnego wdrożenia języka polskiego w asystentach głosowych tych urządzeń. Inwestycja ta, choć spora, jest porównywalna z ceną średniej klasy smartfona, oferując w zamian funkcjonalność, której telefon schowany w kieszeni nigdy nie zapewni.

