Patrząc na kalendarz w lutym 2026 roku, trzeba przyznać jedno: Xiaomi narzuciło w tym sezonie mordercze tempo. Choć wielu z nas wciąż jeszcze odkrywa zakamarki aktualizacji udostępnionej jesienią, chiński gigant oficjalnie wchodzi na ostatnią prostą wdrażania swojego sztandarowego systemu.
Zgodnie z najnowszymi raportami, proces dystrybucji HyperOS 3 został ukończony w 95 procentach. To jednak tylko cisza przed burzą, ponieważ na horyzoncie majaczy już znacznie bardziej intrygująca aktualizacja – HyperOS 3.1, która może zmienić sposób, w jaki korzystamy z naszych smartfonów.
Ostatni dzwonek dla spóźnialskich użytkowników
Dla większości posiadaczy flagowców Xiaomi, ostatnie miesiące były czasem zapoznawania się z nowym interfejsem opartym na Androidzie 16. Proces wdrażania, który wystartował w październiku 2025 roku, przebiegł zaskakująco sprawnie, omijając większe wpadki, z których marka słynęła w przeszłości. Obecnie, w lutym 2026 roku, producent skupia się na „domykaniu” listy kompatybilnych sprzętów. Jeżeli posiadasz tablet taki jak Redmi Pad Pro lub popularny w Polsce POCO Pad i wciąż nie widziałeś powiadomienia o aktualizacji, nie wpadaj w panikę – jesteś w ostatniej, priorytetowej grupie.
Według zapewnień producenta, finalizacja procesu ma nastąpić przed końcem bieżącego miesiąca. Na naszym rodzimym podwórku wciąż czekamy też na domknięcie aktualizacji dla niektórych wariantów serii Xiaomi 13T, które cieszyły się nad Wisłą ogromną popularnością ze względu na świetny stosunek ceny do jakości. Wszystko wskazuje na to, że polscy użytkownicy tych modeli otrzymają stabilne oprogramowanie dosłownie na dniach, zamykając tym samym wielki rozdział „trójki”.
HyperOS 3.1: Ewolucja ważniejsza niż rewolucja?
Podczas gdy inżynierowie kończą prace nad obecną wersją, w laboratoriach beta-testerów dzieje się prawdziwa magia. HyperOS 3.1 nie będzie jedynie łatką bezpieczeństwa, ale solidnym szlifem funkcjonalności, którego wielu brakowało. Największą zmianą, o której huczy w sieci, jest tzw. „Super Island” – znacznie bardziej interaktywna i otwarta na zewnętrzne aplikacje wersja dynamicznej wyspy. Xiaomi wyraźnie chce, aby ten element interfejsu przestał być tylko ozdobą, a stał się centrum sterowania multimediami i powiadomieniami.
Kolejną nowością, która ucieszy estetów, jest przebudowany menedżer ostatnich aplikacji. Nowy układ „Stacked” (stos) ma zapewnić płynniejsze animacje i bardziej intuicyjne przełączanie się między zadaniami, co do tej pory bywało piętą achillesową nakładki na słabszych urządzeniach. Co ciekawe, przecieki sugerują pełne, natywne wsparcie dla słuchawek AirPods, włączając w to animacje pop-up i dźwięk przestrzenny. To ukłon w stronę użytkowników, którzy łączą ekosystem Apple z telefonami Xiaomi – grupa ta w Polsce jest zaskakująco liczna.
Kiedy nowości trafią nad Wisłę?
Polscy fani marki muszą uzbroić się w odrobinę cierpliwości. Skoro druga faza beta testów wersji 3.1 trwa obecnie w Chinach, realnym terminem debiutu stabilnej wersji globalnej wydaje się wczesna wiosna 2026 roku. Biorąc pod uwagę obecne ceny nowych flagowców, które w polskich elektromarketach często przekraczają barierę 4-5 tysięcy złotych, dbałość o długie wsparcie starszych modeli staje się kluczowym argumentem sprzedażowym. HyperOS 3.1 ma być dowodem na to, że Xiaomi nie tylko wypuszcza sprzęt, ale potrafi o niego dbać programowo lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Pozostaje nam czekać na oficjalny komunikat polskiego oddziału firmy.

