Od lat użytkownicy Androida, którzy chcieli korzystać ze słuchawek AirPods, byli traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Choć sam dźwięk działał dzięki standardowi Bluetooth, magia ekosystemu Apple – błyskawiczne parowanie, podgląd baterii czy sterowanie gestami – była dla nich niedostępna.
Google, promując własne Pixel Buds i standard Fast Pair, konsekwentnie ignorowało ten problem, pozostawiając lukę, którą musieli łatać niezależni deweloperzy. Wszystko zmieniło się wczoraj, 23 stycznia 2026 roku. Xiaomi w najnowszej aktualizacji HyperOS 3.1 wprowadza natywne, głębokie wsparcie dla słuchawek Apple, burząc tym samym mury między zwaśnionymi systemami.
Koniec ery „protez” i płatnych aplikacji
Do tej pory polski użytkownik, który posiadał telefon Xiaomi i słuchawki AirPods, musiał polegać na zewnętrznych aplikacjach typu MaterialPods czy CAPod, aby uzyskać choćby namiastkę funkcjonalności znanej z iPhone’a. Rozwiązania te, choć przydatne, często drenowały baterię działając w tle, wymagały skomplikowanych uprawnień i rzadko działały płynnie.
Ruch chińskiego giganta to policzek dla Google, które przez lata udawało, że problem nie istnieje, zmuszając użytkowników do wyboru „jedynie słusznych” akcesoriów. Xiaomi podchodzi do tematu pragmatycznie: skoro nasi klienci kochają AirPods, dajmy im to, czego chcą, prosto z pudełka. W systemie HyperOS 3.1 integracja jest zaszyta w samym jądrze oprogramowania, co gwarantuje stabilność i energooszczędność, o jakiej zewnętrzne apki mogły tylko pomarzyć.

Magia Apple na ekranie Xiaomi
Najnowsza aktualizacja, która właśnie trafia do testów (a według zapowiedzi wkrótce pojawi się na flagowcach takich jak Xiaomi 15 Ultra), wprowadza funkcje, które do tej pory były ekskluzywne dla iOS. Po otwarciu etui AirPods w pobliżu telefonu z HyperOS, na ekranie pojawia się charakterystyczna animacja pop-up, identyczna jak ta znana z iPhone’ów.
Użytkownik widzi dokładny stan naładowania każdej słuchawki oraz etui, a także otrzymuje dostęp do sterowania redukcją szumów (ANC) i trybem kontaktu bezpośrednio z poziomu centrum sterowania. Co jednak najważniejsze, i co jest prawdziwą rewolucją, Xiaomi udało się zaimplementować obsługę Dźwięku Przestrzennego (Spatial Audio). To funkcja, która dotychczas na Androidzie była w zasadzie niemożliwa do uruchomienia w pełnym wymiarze, a teraz staje się standardem dla posiadaczy chińskich smartfonów.
Co to oznacza dla polskiego rynku?
W Polsce, gdzie Xiaomi od lat bije się o miano lidera sprzedaży z Samsungiem, a iPhone pozostaje symbolem statusu (często łączonym z tańszymi akcesoriami lub odwrotnie – drogimi słuchawkami do tańszego telefonu), ten ruch może namieszać. Ułatwia on migrację użytkownikom przywiązanym do słuchawek Apple, którzy chcieliby przesiąść się na tańszy, ale potężny telefon z Androidem, nie tracąc komfortu audio.
HyperOS 3.1 staje się w tym momencie najbardziej uniwersalną nakładką na rynku, łączącą zalety otwartości Androida z „domkniętymi” funkcjami Apple. Data premiery stabilnej wersji w Polsce przewidywana jest na przełom lutego i marca 2026 roku, a entuzjaści już teraz mogą szukać wersji beta na chińskich forach. To jasny sygnał: ekosystem to nie klatka, a most, i Xiaomi właśnie postawiło na nim solidne filary.

