Rynek smartfonów w 2026 roku właśnie doczekał się trzęsienia ziemi, a wszystko za sprawą najnowszego teasera od iQOO. Marka, która do tej pory kojarzona była głównie z wydajnością dla graczy, modelem iQOO 15 Ultra rzuca wyzwanie największym graczom segmentu premium. Najnowsze doniesienia potwierdzają, że nadchodzący flagowiec to nie tylko ewolucja, ale prawdziwa rewolucja w podejściu do mobilnego chłodzenia i czasu pracy na jednym ładowaniu.
Polska premiera tego typu urządzeń zawsze budzi emocje, zwłaszcza gdy specyfikacja na papierze deklasuje konkurencję, która od lat przyzwyczajała nas do zachowawczych zmian.
Chłodzenie aktywne i procesor nowej generacji
Sercem urządzenia jest potężny układ Snapdragon 8 Elite Gen 5, który w testach AnTuTu przekracza barierę 4,5 miliona punktów. Jednak to nie czysta moc jest tu kluczowa, lecz sposób jej okiełznania. iQOO zdecydowało się na radykalny krok i wyposażyło model Ultra w system „Ice Dome” z wbudowanym fizycznym wentylatorem.
Rozwiązanie to kładzie kres problemom z throttlingiem, które trapiły flagowce poprzednich lat. Dzięki aktywnemu odprowadzaniu ciepła, użytkownicy będą mogli cieszyć się stałą płynnością w najbardziej wymagających tytułach, co przy ekranie Samsung M14 LTPO OLED o odświeżaniu 144 Hz zapewni wrażenia godne przenośnej konsoli.
Bateria która zmienia zasady gry
Największym zaskoczeniem jest jednak ogniwo. Podczas gdy większość producentów wciąż trzyma się standardu 5000 mAh, iQOO 15 Ultra oferuje akumulator o gigantycznej pojemności 7400 mAh. Zastosowanie technologii krzemowo-anodowej pozwoliło na zachowanie smukłej sylwetki urządzenia mimo tak ogromnej rezerwy energii.
Co więcej, telefon wspiera bezprzewodowe ładowanie o mocy 100 W, co w polskich warunkach oznacza, że naładujemy telefon do pełna w czasie krótszym, niż zajmuje wypicie porannej kawy. To parametry, które w przeliczeniu na polskie ceny rynkowe (przewidywane w okolicach 4800–5500 zł) stawiają iQOO w pozycji absolutnego lidera opłacalności.
Fotografia na poziomie Ultra
Mimo gamingowego rodowodu, iQOO 15 Ultra nie idzie na kompromisy w kwestii aparatów. Zastosowanie peryskopowego teleobiektywu 50 MP z sensorem Sony i stabilizacją CIPA 4.5 sugeruje, że marka chce walczyć o miano najlepszego fotosmartfona roku. W połączeniu z procesorem obrazu Vivo i algorytmami AI, otrzymujemy sprzęt kompletny.
To już nie jest tylko telefon dla entuzjastów cyferek, ale dojrzałe urządzenie, które może realnie zagrozić pozycji serii Galaxy S26 czy najnowszych iPhone’ów na naszym rynku. Rok 2026 zapowiada się jako czas, w którym hardware odzyskał koronę.

