Opadł już kurz po niedawnej premierze najnowszych smartfonów z serii iPhone Pro oraz innowacyjnych smartwatchy, ale gigant z Cupertino najwyraźniej nie zamierza zwalniać tempa. W kuluarach od dłuższego czasu krążyły plotki o kolejnym centrum naszej domowej rozrywki.
Właśnie teraz do sieci trafiło zdjęcie, które rzekomo demaskuje wygląd Apple TV 4K czwartej generacji. Co ciekawe, grafika ma pochodzić prosto z samych czeluści laboratoriów producenta. Choć z zewnątrz brakuje tu wyraźnej rewolucji, specyfikacja techniczna zwiastuje potężne trzęsienie ziemi w naszych salonach, na które z pewnością warto czekać.
Znajomy design, rewolucyjne wnętrze
Jeśli potajemnie spodziewaliście się całkowitego przeprojektowania kultowej czarnej kostki, możecie poczuć lekki niedosyt. Ujawnione w sieci materiały jasno sugerują, że producent konsekwentnie pozostaje wierny swojemu sprawdzonemu, minimalistycznemu wzornictwu. Urządzenie wygląda z zewnątrz niemal identycznie jak jego poprzednik.
Jednak w świecie technologii pozory bardzo często mylą. To, co faktycznie jest najważniejsze w nadchodzącym sprzęcie do streamingu, zostało sprytnie ukryte pod matową, czarną obudową.
Nadchodząca generacja to przede wszystkim gigantyczny skok wydajnościowy, który ma na nowo zdefiniować pojęcie domowego centrum multimedialnego, płynnie łącząc rozrywkę z ogromnymi możliwościami obliczeniowymi.
Potęga A17 Pro i nowa era Apple Intelligence
Kluczowa innowacja w nowym urządzeniu dotyczy serca układu. Obecnie stosowany procesor A15 Bionic ostatecznie odejdzie do lamusa. Zastąpi go potężny chip A17 Pro (lub ewentualnie jego jeszcze nowsza iteracja), doskonale znany z flagowych rozwiązań mobilnych.
Taki ogromny zapas mocy pozwala na sprzętową akcelerację ray tracingu. To z kolei fantastyczna wiadomość dla wszystkich fanów gamingu, ponieważ przystawka zapewni grafikę oraz realistyczne oświetlenie na poziomie nowoczesnych konsol.
Co więcej, pamięć RAM zostanie wreszcie podwojona z czterech do aż ośmiu gigabajtów. Ten wyraźny skok to absolutny fundament pod sprawną obsługę autorskiego środowiska Apple Intelligence. Wraz z debiutującym, wyczekiwanym systemem tvOS 27, na ekranach telewizorów zagości odświeżona, znacznie inteligentniejsza Siri.
Dzięki nowoczesnej sztucznej inteligencji asystent głosowy błyskawicznie poradzi sobie ze złożonymi zapytaniami kontekstowymi i umożliwi znacznie precyzyjniejsze sterowanie wszystkimi elementami inteligentnego domu.
Wi-Fi 7 i przeprojektowany pilot, czyli bezkompromisowa łączność
Aby sprostać stale rosnącym wymaganiom nowoczesnego streamingu, sprzęt z pewnością stawia na innowacje sieciowe. Dlatego na pokładzie pojawi się zupełnie nowy, autorski układ N1. To właśnie on będzie w pełni dyrygował komunikacją bezprzewodową, oferując pełne wsparcie dla przyszłościowych standardów Wi-Fi 7 oraz Bluetooth 6.
Nowa generacja Wi-Fi działa bezproblemowo w wielu pasmach częstotliwości jednocześnie, co w idealnych warunkach zapewnia czterokrotnie wyższą prędkość przesyłu danych w porównaniu do standardu z poprzedniego modelu.
Taka gigantyczna przepustowość to prawdziwe zbawienie podczas strumieniowania materiałów w bezstratnej jakości 4K oraz w trakcie bezproblemowej zabawy w chmurze. Na deser otrzymamy przeprojektowany pilot Siri Remote, który ma zostać wzbogacony o precyzyjny czip Ultra Wideband i wbudowany głośnik, co znacząco ułatwi odnalezienie go po zagubieniu w czeluściach sofy.
Polska cena i premiera – czy będzie drożej?
Przejdźmy teraz do najważniejszego aspektu, czyli tego, co bezpośrednio interesuje polskiego konsumenta. Zamiast operować europejskimi stawkami w euro, spójrzmy na nasz rynek. Obecnie za Apple TV 4K trzeciej generacji w podstawowym wariancie Wi-Fi z 64 GB pamięci musimy zapłacić nad Wisłą 999 złotych.
Z kolei nieco bardziej rozbudowana wersja, wyposażona w stabilny port Ethernet oraz 128 GB przestrzeni na dane, wiąże się w Polsce z wydatkiem rzędu 1299 złotych. Biorąc pod uwagę zapowiadaną implementację najnowocześniejszych technologii, kosztownego procesora A17 Pro oraz zaawansowanych modułów sieciowych, należy z całą stanowczością spodziewać się odczuwalnego wzrostu cen nadchodzącego modelu.
Oficjalna premiera czwartej generacji zbliża się wielkimi krokami, więc już niebawem dowiemy się, na ile producent faktycznie wyceni to naszpikowane potężną technologią urządzenie.

