Fani nietuzinkowych i przystępnych cenowo smartfonów muszą uzbroić się w odrobinę cierpliwości. Premiera Nothing CMF Phone 3 Pro, pierwotnie planowana na tegoroczną wiosnę, została oficjalnie przesunięta na trzeci kwartał 2026 roku.
Z najnowszych branżowych przecieków, które szczegółowo zweryfikowaliśmy, jasno wynika, że urządzenie zadebiutuje w okolicach sierpnia lub września. Dla polskich konsumentów oznacza to wręcz idealny moment na zakup nowego sprzętu tuż przed gorączką powrotów do szkoły oraz na uczelnie. Zmiana harmonogramu absolutnie nie jest przypadkowa, ponieważ producent ewidentnie zamierza dopracować każdy najdrobniejszy detal tego obiecującego budżetowca.
Jako wieloletni obserwator rynku mobilnego dostrzegam, że zamiast pośpiesznego wydawania kolejnego modelu, marka stawia na bezkompromisową jakość, która ma dosłownie zmieść z planszy znacznie droższą konkurencję.
Snapdragon i potężna bateria zmieniają zasady gry
Sercem tego błyskotliwego telefonu będzie wydajny procesor Qualcomm Snapdragon 7s Gen 4, który ostatecznie zastąpi układ od MediaTeka znany z poprzedniej generacji. To ogromny skok technologiczny, który w sprawnym połączeniu z wyjątkowo lekką i doskonale zoptymalizowaną nakładką systemową Nothing OS, zapewni płynne działanie sprzętu przez długie lata.
Co równie istotne dla komfortu użytkowania, na pokładzie znajdzie się potężna bateria o pojemności 5500 mAh ze wsparciem dla szybkiego ładowania o mocy 45 W. W praktyce oznacza to, że smartfon bez najmniejszego zadyszki wytrzyma intensywny dzień pracy w polskich warunkach, a uzupełnienie energii zajmie zaledwie kilkadziesiąt minut.
Warto dodać, że w tej półce cenowej powoli standardem staje się fantastyczny, płaski ekran AMOLED z odświeżaniem 120 Hz oraz stereofoniczne głośniki, których i tutaj z pewnością nie zabraknie.
Teleobiektyw 50 MP w tanim smartfonie to prawdziwy rarytas
Największym i najbardziej intrygującym zaskoczeniem jest jednak zaplecze fotograficzne. Wszystko wskazuje na to, że Nothing CMF Phone 3 Pro otrzyma pełnoprawny teleobiektyw o rozdzielczości 50 MP, co w tanich smartfonach jest zjawiskiem dotąd niespotykanym. Do tej pory tego typu zaawansowana optyka była zarezerwowana wyłącznie dla flagowców kosztujących w elektromarketach grube tysiące złotych.
Oprócz tego na tylnym panelu, tuż obok subtelnie przeprojektowanej wyspy aparatów, umiejscowiony zostanie główny sensor 50 MP z optyczną stabilizacją obrazu (OIS) oraz obiektyw ultraszerokokątny o rozdzielczości 8 MP. Taki kompletny zestaw gwarantuje, że tegoroczne wakacyjne ujęcia znad Bałtyku czy z tatrzańskich szlaków będą idealnie ostre, świetnie nasycone i w pełni gotowe do publikacji na Instagramie bez nakładania jakichkolwiek sztucznych filtrów.
Ile zapłacimy za nowość od Nothing w kraju nad Wisłą?
Kluczowym elementem rynkowego sukcesu submarki CMF od samego początku była fenomenalna wręcz wycena. Biorąc pod uwagę sprawdzony fakt, że poprzednik debiutował na naszym rodzimym rynku w znakomitej cenie zaledwie 999 złotych, możemy bezpiecznie prognozować, że polska cena Nothing CMF Phone 3 Pro wyniesie od około 1099 do maksymalnie 1199 złotych.
To szalenie agresywna strategia sprzedażowa, która sprawia, że nadchodzące urządzenie staje się prawdopodobnie najbardziej racjonalnym i opłacalnym wyborem na drugą połowę 2026 roku. Jeśli dodamy do tego uwiarygodnione plotki o zastosowaniu solidnej, metalowej ramki zamiast wszechobecnego plastiku, ten unikalny smartfon ma absolutnie wszystkie predyspozycje, by po wakacjach rozbić bank i stać się niekwestionowanym królem sprzedaży w Polsce.

