Jeśli myśleliście, że w świecie laptopów widzieliście już wszystko, najnowsze przecieki z serwisu zdecydowanie wyprowadzą was z błędu. Jako pasjonat technologii i recenzent sprzętu z wieloletnim stażem, z uwagą śledzę to, co dzieje się na rynku mobilnym.
Nadchodzący 16-calowy laptop Della, wyposażony w najnowszy procesor Intel Panther Lake oraz oszałamiający ekran OLED 120Hz, zapowiada się na absolutną rewolucję. To nie jest tylko kolejna ewolucja znanych i lubianych serii producenta, ale sprzęt, który całkowicie redefiniuje pojęcie potężnej, a zarazem mobilnej stacji roboczej.
Nowa definicja mobilności i wydajności z Intel Panther Lake
Sercem nowego Della jest przełomowy układ Intel Panther Lake z najnowszej serii Core Ultra 300, wykonany w ultranowoczesnej litografii Intel 18A. Podczas moich licznych testów sprzętu rzadko spotykałem się z takim technologicznym skokiem. Nowa architektura w połączeniu ze zintegrowaną grafiką Arc B390 sprawia, że sprzęt ten zadowoli nawet najbardziej wymagających twórców kreatywnych.
Co więcej, procesory te zostały stworzone z myślą o zaawansowanych obliczeniach sztucznej inteligencji. Dzięki wbudowanemu układowi NPU zdolnemu do wygenerowania 50 TOPS, obsługa lokalnych modeli językowych czy wsparcie AI działają tu w mgnieniu oka. Co jednak najbardziej szokuje, zużycie energii w stanie spoczynku ma wynosić zaledwie 1,5 W, co przekłada się na niewiarygodne 27 godzin pracy na baterii.
Dla osób pracujących w ciągłej podróży czy na długich spotkaniach w warszawskich biurowcach oznacza to absolutny koniec nerwowego poszukiwania gniazdka.

Wyświetlacz OLED 120Hz, który zapiera dech w piersiach
Nie oszukujmy się, ekran to okno na duszę każdego przenośnego komputera. W tym przypadku otrzymujemy 16-calowy panel OLED ze zmienną częstotliwością odświeżania od 20 do 120Hz. Takie rozwiązanie gwarantuje nie tylko idealną czerń i nieskończony kontrast, ale przede wszystkim niezwykłą płynność podczas scrollowania stron, edycji wideo czy grania po godzinach pracy.
Z moich branżowych doświadczeń wynika, że przejście na matrycę OLED 120Hz diametralnie poprawia komfort użytkowania. Kolory są nasycone, a każdy najmniejszy detal w skomplikowanych projektach graficznych jest perfekcyjnie widoczny i ostry jak brzytwa.
Kiedy w Polsce i ile zapłacimy za tę rewolucję?
Zapewne zastanawiacie się, jak te zachwycające parametry wyglądają z perspektywy naszego rodzimego portfela. Według moich analiz i źródeł, nowy Dell trafi na polskie półki sklepowe na przełomie lata i jesieni 2026 roku. Nie spodziewajmy się jednak budżetowej ceny za tak pożądane podzespoły. Biorąc pod uwagę światowe cenniki startujące od około 1850 dolarów, w Polsce, po doliczeniu niezbędnych podatków i marż, musimy przygotować się na wydatek rzędu 9000 do nawet 10 500 złotych za podstawowe konfiguracje.
Sprzęt ten będzie jednak doskonałym wyborem dla programistów pracujących w krakowskich czy wrocławskich hubach technologicznych oraz lokalnych przedsiębiorców. Zakup na fakturę złagodzi nieco ten finansowy cios, a w zamian otrzymamy maszynę na lata.
Czy warto czekać na nowego Della?
Jako ekspert z branży IT mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że czekanie ma ogromny sens. Genialny czas pracy na baterii, bezkompromisowa wydajność najnowszej generacji Intela i rewelacyjna matryca OLED sprawiają, że mamy do czynienia z jednym z najciekawszych debiutów tego sezonu. Z pewnością przygotuję dla was wyczerpującą recenzję, gdy tylko pierwszy testowy egzemplarz z polskiej dystrybucji trafi na moje biurko.

