W świecie zaawansowanych technologii rzadko zdarzają się premiery, które zmuszają nas do autentycznego zbierania szczęki z podłogi. Jednak dzisiejsze ogłoszenie dotyczące najnowszej serii układów AMD Ryzen AI Max 400 to absolutny przełom, zwłaszcza dla profesjonalistów i deweloperów.
Zaledwie kilka tygodni po pierwszych, nieoficjalnych przeciekach, gigant z Santa Clara wyłożył karty na stół. Oficjalnie zaprezentowano architekturę Gorgon Halo Pro, stawiając na bezkompromisową wydajność w zadaniach opartych o sztuczną inteligencję. Co w tym wszystkim najbardziej szokuje? Gigantyczna, niespotykana dotąd obsługa pamięci operacyjnej, która wywraca rynek do góry nogami.
Nowy król wydajności: Ryzen AI Max+ 495 Pro
Na samym szczycie najnowszego zestawienia dumnie pręży muskuły procesor o dość długiej nazwie: Ryzen AI Max+ 495 Pro. Układ ten został wyposażony w aż 16 rdzeni nowej architektury Zen 5, obsługę 32 wątków oraz potężne taktowanie w trybie boost, sięgające zawrotnych 5,2 GHz. Jakby tego było mało, procesor oferuje 80 MB całkowitej pamięci cache.
Prawdziwa magia dzieje się jednak wewnątrz wbudowanego układu graficznego. Zastosowano tutaj Radeon 8065S z 40 jednostkami obliczeniowymi (CU). Choć inżynierowie AMD nie zdradzili jeszcze wszystkich technicznych detali odróżniających go od nieco starszych wariantów, z pewnością będzie to prawdziwa graficzna bestia.
Warto też stanowczo zaznaczyć, że jest to jedyny układ z rodziny Gorgon Halo wyposażony w dedykowaną jednostkę NPU o imponującej mocy 55 TOPS, stworzoną specjalnie z myślą o najbardziej wymagających algorytmach sztucznej inteligencji.

Rodzina AMD Ryzen AI Max 400 dla profesjonalistów
Oczywiście projektanci z AMD nie zapomnieli o nieco mniej wymagających, ale wciąż zaawansowanych użytkownikach. Mocarne portfolio uzupełnia model Ryzen AI Max 490 Pro, który oddaje do naszej dyspozycji 12 rdzeni i 24 wątki. Wariant ten osiąga maksymalne taktowanie na poziomie 5,0 GHz przy 76 MB całkowitej pamięci cache.
Stawkę zamyka z kolei układ Ryzen AI Max 485, dysponujący 8 rdzeniami, 16 wątkami, identycznym zegarem 5,0 GHz oraz zauważalnie skromniejszym buforem 40 MB cache. Obydwa te mniejsze procesory zintegrowano z niezwykle wydajną grafiką Radeon 8050S (32 CU) oraz jednostką NPU o mocy 50 TOPS.
Zamiast trwonić czas na warianty stricte konsumenckie, jak miało to miejsce w przypadku układów Strix Halo, tym razem AMD od razu rzuca na rynek modele z dopiskiem Pro, wyraźnie celując w zamożny sektor korporacyjny oraz nowoczesne stacje robocze.
Rewolucja w pamięci RAM i perspektywy nad Wisłą
Największym i absolutnie najbardziej zaskakującym asem w rękawie nowej architektury Gorgon Halo jest jednak wsparcie dla absurdalnych wręcz 192 GB pamięci RAM. Prawdziwym hitem w branży jest fakt, że aż 160 GB z tej gigantycznej puli można przypisać bezpośrednio do zintegrowanego układu graficznego (iGPU).
W dobie lawinowo rosnących wymagań lokalnych modeli językowych, to niezwykle odważny i pożądany krok. Rodzimi programiści oraz polskie firmy z branży IT z całą pewnością powitają tak ogromny zapas zasobów z otwartymi ramionami. Mimo że zaprezentowana nowość wydaje się być jedynie pewnego rodzaju rozwiązaniem pomostowym przed nadejściem potężnej generacji Medusa Halo, to możliwość sprzętowego zaadresowania tak dużej ilości pamięci dla zintegrowanej grafiki całkowicie zmienia zasady gry w lokalnym uczeniu maszynowym.
Dokładna data oficjalnej polskiej premiery oraz ostateczne ceny w złotówkach wciąż pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą producenta, ale pierwsze stacje robocze powinny trafić do naszych rodzimych dystrybutorów w nadchodzących miesiącach.

