Fujifilm X-T6 może być jedną z najciekawszych premier fotograficznych tego roku. Nowe przecieki pokazują konstrukcję następcy popularnego modelu X-T5, a uwagę zwracają nie tylko zmiany wewnętrzne, ale przede wszystkim poprawki ergonomii. Choć aparat ma zachować charakterystyczny wygląd serii X-T, projektanci Fujifilm najwyraźniej postanowili dopracować sposób jego obsługi.
Fujifilm X-T6 zachowa charakterystyczny wygląd
Opublikowane szkice techniczne sugerują, że Fujifilm X-T6 będzie bardzo podobny do modelu X-T5. Nie należy więc spodziewać się całkowicie nowej konstrukcji. Pozostanie charakterystyczny uchwyt, centralnie umieszczony wizjer elektroniczny oraz odchylany ekran.
Zmiany mają być jednak zauważalne dla osób korzystających z fizycznych pokręteł. To właśnie ergonomia może okazać się jednym z najważniejszych elementów nowego modelu.

Trzy zmiany, które mogą ułatwić fotografowanie
Pierwszą nowością są przeprojektowane dodatkowe pokrętła. Zostały one głębiej osadzone w korpusie, a ich część wystaje od strony tylnej. Dzięki temu fotograf będzie mógł obsługiwać je kciukiem bez konieczności zmiany chwytu lub sięgania do przedniej części aparatu.
Drugą zmianą jest zmodyfikowane pokrętło kompensacji ekspozycji. Ono również ma zostać częściowo zagłębione w obudowie, a odpowiednie wycięcie powinno ułatwić jego obsługę od strony tylnej. W praktyce może to oznaczać szybszą korektę ekspozycji podczas fotografowania.
Trzecia zmiana dotyczy tylnego panelu sterowania. Cztery oddzielne przyciski kierunkowe mają zostać zastąpione jednym, zintegrowanym D-padem. To niewielka modyfikacja, ale może znacząco wpłynąć na ergonomię codziennej pracy.
40 MP, 8K i szybszy autofokus
Według dotychczasowych doniesień Fujifilm X-T6 ma otrzymać 40-megapikselową matrycę APS-C X-Trans, a aparat może również oferować nagrywanie wideo w rozdzielczości 8K. Mówi się także o znacznie szybszym autofokusie wykorzystującym rozwiązania AI oraz akumulatorze o około 16 proc. większym niż w poprzedniku. Na tym etapie są to jednak informacje niepotwierdzone oficjalnie przez Fujifilm.
Fujifilm X-T6 może być ewolucją, nie rewolucją
Na pierwszy rzut oka X-T6 nie zapowiada się na aparat, który zerwie z dotychczasową stylistyką. Fujifilm stawia raczej na dopracowanie sprawdzonej konstrukcji, szczególnie w zakresie sterowania. Dla fotografów korzystających z manualnych pokręteł może to być znacznie ważniejsze niż spektakularna zmiana wyglądu.
W Polsce na oficjalną cenę i termin dostępności X-T6 trzeba jeszcze poczekać. Tymczasem przecieki sugerują, że następca X-T5 może zaoferować bardziej dopracowaną ergonomię oraz wyraźnie mocniejsze możliwości fotograficzne i filmowe.

