Roboty sprzątające odkurzają podłogi, ale co, gdyby urządzenie potrafiło również odłożyć naczynia, znaleźć zgubiony pilot i podlać rośliny? Taką wizję domowej automatyzacji przedstawia Tuesday Labs. Firma z Nowego Jorku zaprezentowała Voxel Series 1 – dwunożnego robota humanoidalnego, który ma pomagać w codziennych obowiązkach dzięki sztucznej inteligencji.
To koncepcja wykraczająca poza możliwości klasycznych robotów sprzątających. Zamiast wykonywać jedno zaprogramowane zadanie, Voxel ma rozpoznawać otoczenie, uczyć się rozmieszczenia przedmiotów i reagować na potrzeby domowników.
Voxel Series 1 – domowy pomocnik nowej generacji
Voxel Series 1 został zaprojektowany z myślą o wykonywaniu różnorodnych prac domowych. Konstrukcja obejmuje dwie nogi i dwa ramiona, dzięki czemu robot ma poruszać się w przestrzeni mieszkalnej i manipulować przedmiotami. To istotna różnica w porównaniu z urządzeniami ograniczonymi do poruszania się po podłodze.

Według przedstawionych założeń robot będzie potrafił samodzielnie porządkować pomieszczenia, odkładać rzeczy na wyznaczone miejsca oraz chować naczynia po zakończonym posiłku. Na liście zadań znalazło się także podlewanie roślin i wykrywanie zabrudzeń, które urządzenie ma następnie usuwać.
W praktyce oznaczałoby to mniej drobnych obowiązków wykonywanych każdego dnia. Zamiast kolejnego sprzętu do konkretnej czynności użytkownik otrzymałby uniwersalnego pomocnika, zdolnego do realizowania różnych poleceń.
Sztuczna inteligencja i kamery zamiast sztywnego programu
Za orientację w otoczeniu odpowiadają dwie kamery RGB oraz dwie kamery ultraszerokokątne. Taki zestaw ma pomagać robotowi obserwować pomieszczenia, rozpoznawać przedmioty i poruszać się między elementami wyposażenia.
Ważną rolę odgrywa również sztuczna inteligencja. Voxel ma uczyć się, gdzie powinny znajdować się poszczególne rzeczy, a następnie wykorzystywać tę wiedzę podczas sprzątania. Jeśli pilot zniknie z kanapy, robot ma pomóc go odnaleźć. Wśród opisywanych zastosowań znalazło się również przyniesienie napoju osobie odpoczywającej na kanapie.
Komunikacja ma odbywać się przede wszystkim za pomocą poleceń głosowych. To rozwiązanie mogłoby uprościć obsługę urządzenia, choć rzeczywista skuteczność zależałaby od rozpoznawania mowy, interpretacji poleceń i możliwości manipulowania różnymi przedmiotami.

Kiedy robot trafi do polskich domów?
Na razie nie ma wystarczających informacji, by określić cenę Voxel Series 1, termin rozpoczęcia sprzedaży ani ewentualną dostępność w Polsce. Nie przedstawiono też szczegółowych danych dotyczących czasu pracy na baterii, udźwigu czy skuteczności wykonywania poszczególnych zadań.
Deklarowane możliwości nie są jeszcze równoznaczne z potwierdzoną skutecznością w codziennym użytkowaniu. Bez niezależnych testów trudno ocenić, czy robot poradzi sobie z chaosem typowym dla rodzinnego mieszkania, delikatnymi przedmiotami i nieprzewidywalnymi sytuacjami.
Voxel Series 1 pokazuje jednak kierunek rozwoju inteligentnego domu: od urządzeń wykonujących pojedyncze czynności do robotów, które mają rozumieć kontekst i pomagać w wielu zadaniach. Jeśli ta wizja zostanie zrealizowana, sprzątanie może w przyszłości oznaczać wydanie jednego polecenia zamiast poświęcania na nie całego wieczoru.

