Wrzesień 2026 roku nie przestaje nas zaskakiwać nowościami technologicznymi. Podczas gdy większość świata wstrzymuje oddech przed debiutem kolejnych flagowych smartfonów z procesorami Snapdragon 8 Elite Gen 6, chiński gigant po cichu odpala prawdziwą bombę w segmencie tabletów.
Na rynek wkracza Xiaomi Pad 9, który odważnie pozycjonuje się jako tańsza, ale niezwykle groźna alternatywa dla 11-calowego iPada Air. Czy gigant z Cupertino ma się czego obawiać? Zdecydowanie tak, bo nowa propozycja Xiaomi to sprzęt, który na papierze wygląda po prostu obłędnie.
Zamiast przepłacać za kultowe logo na obudowie, dostajemy specyfikację, która zadowoli nawet najbardziej wybrednych użytkowników.Jako ekspert bacznie obserwujący rynek sprzętu mobilnego, widziałem już dziesiątki tak zwanych „zabójców iPada”.
Jednak z każdym rokiem rynek urządzeń z Androidem dojrzewa, a ten konkretny model to doskonały dowód na to, jak skutecznie można połączyć wysoką jakość z niezwykle rozsądną wyceną, trafiając w punkt potrzeb współczesnego konsumenta.
Wyświetlacz 144 Hz, czyli wizualna płynność w każdym calu
Jednym z największych atutów debiutującego urządzenia jest bez wątpienia jego ekran. Producent postawił na 11,2-calowy panel IPS o imponującej rozdzielczości 3200 na 2136 pikseli. Choć nie znajdziemy tu technologii OLED, matryca w tym wydaniu potrafi szczerze zachwycić.
Otrzymujemy tu częstotliwość odświeżania na rewelacyjnym poziomie 144 Hz, co gwarantuje absolutnie maślaną płynność interfejsu i animacji systemowych. Dodajmy do tego jasność szczytową rzędu 800 nitów, technologię DC dimming (skutecznie zapobiegającą męczącemu oczy migotaniu), 12-bitową głębię kolorów oraz pełne wsparcie dla standardu Dolby Vision.
To istny raj dla kinomanów i osób konsumujących ogromne ilości multimediów na kanapie.W tej półce cenowej tak precyzyjnie dopracowany wyświetlacz to prawdziwy skarb, który docenią miłośnicy doskonałego obrazu.

Wydajność i przestrzeń na dane bez bolesnych kompromisów
Co napędza ten nowoczesny cyfrowy kombajn?Sercem tabletu jest procesor Snapdragon 8s Gen 4, czyli niezwykle solidny układ ze średniej-wyższej półki, który bez najmniejszej zadyszki poradzi sobie z codziennymi obowiązkami i bardziej wymagającą rozrywką.Towarzyszy mu aż do 12 GB superszybkiej pamięci RAM LPDDR5T oraz maksymalnie 256 GB wbudowanej przestrzeni na pliki w standardzie UFS 4.1.
Co prawda, w konstrukcji zrezygnowano ze slotu na karty microSD, ale projektanci sprytnie rozwiązali ten problem i zrekompensowali tę stratę. Na pokładzie znalazło się nowoczesne złącze USB-C 3.2 Gen 1 o ogromnej przepustowości 5 Gb/s, co pozwala na błyskawiczne podpięcie szybkich dysków zewnętrznych, co jest zbawieniem przy archiwizacji zdjęć czy dużych plików wideo.
Stworzony do mobilnej pracy i długich maratonów bez ładowarki
Tablet to dziś nie tylko kanapowa zabawka. Marka mocno akcentuje jego potencjał biznesowy, wprowadzając wsparcie dla aplikacji o pełnej, pecetowej funkcjonalności. Do tego dochodzi absolutna kompatybilność z nowym, zaawansowanym rysikiem Focus Stylus Pro 12, który rejestruje imponujące 16 384 poziomy nacisku.
To istny gamechanger dla grafików, ilustratorów i osób robiących profesjonalne, odręczne notatki. Wszystko to zamknięto w smukłej obudowie skrywającej potężne ogniwo o pojemności 9720 mAh. Kiedy w końcu zabraknie nam prądu, z pomocą przyjdzie szybkie ładowanie o mocy 45 W. Całości multimedialnego i zawodowego obrazu dopełnia najnowszy moduł WiFi 7 oraz rewelacyjny zestaw czterech głośników.

Ceny i dostępność – sprzęt, na który warto poczekać
Czas na to, co rodzimi konsumenci analizują najdokładniej, czyli kwestie finansowe.W Chinach sprzęt wyceniono niesamowicie wręcz agresywnie. Podstawowa wersja to wydatek zaledwie 2999 juanów, co w bezpośrednim przeliczeniu daje około 1780 złotych.
Z kolei najmocniejsza konfiguracja kosztuje mniej więcej 2260 złotych. Pamiętając o naszych obciążeniach podatkowych, w tym podatku VAT i opłatach celnych, realna polska cena startowa zapewne zakręci się w atrakcyjnych okolicach 2199 zł. Globalna premiera wciąż owiana jest nutką tajemnicy, ale w kuluarach głośno mówi się, że tablet oficjalnie zawita nad Wisłę wraz z debiutem flagowych smartfonów Xiaomi 18 Pro.
Ponieważ potężny iPad Air z najnowszym układem M4 gra w zupełnie innej lidze cenowej, najnowsza, sprytna propozycja Chińczyków ma gigantyczne szanse na wielki sprzedażowy sukces w naszym kraju.

