Niemiecki rynek nowych samochodów wyraźnie przyspieszył. We wrześniu 2026 roku zarejestrowano 256 774 samochody osobowe, czyli o 9 proc. więcej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Największym wygranym okazały się jednak samochody elektryczne. Ich popularność wzrosła w tempie, którego nie mogą ignorować ani producenci, ani konkurencyjne rynki, w tym Polska.
Elektryki rosną niemal dwukrotnie
We wrześniu w Niemczech zarejestrowano 88 599 samochodów elektrycznych z napędem bateryjnym (BEV). To aż 94,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Udział takich pojazdów w całym rynku osiągnął 34,5 proc., co oznacza, że ponad co trzeci nowy samochód wyjeżdżający z salonu był już autem w pełni elektrycznym. Był to jednocześnie najwyższy udział BEV odnotowany w niemieckich statystykach.
Dla porównania, cały rynek urósł w tym samym czasie o 9 proc. Oznacza to, że elektromobilność rozwija się ponad dziesięciokrotnie szybciej niż cały rynek nowych samochodów. Trudno o bardziej wymowny sygnał dotyczący zmieniających się preferencji kierowców.
Hybrydy nadal mocne, ale tracą przewagę
Największą kategorią napędów pozostają hybrydy. We wrześniu odpowiadały za 38,5 proc. wszystkich rejestracji, a ich liczba wzrosła jednak tylko o 1,7 proc. rok do roku. W tej grupie znalazło się 27 861 hybryd plug-in, czyli samochodów, które można ładować z zewnętrznego źródła. Stanowiły one 10,8 proc. całego rynku, a ich wynik praktycznie nie zmienił się względem września 2025 roku.
Jeszcze wyraźniej widać problemy klasycznych napędów. Benzynowe samochody odpowiadały za 17,4 proc. rejestracji, ale ich liczba spadła o 29,2 proc. Diesel miał 9 proc. udziału i zanotował spadek o 20,1 proc. Łącznie benzyna i diesel odpowiadały już tylko za 26,4 proc. nowych rejestracji.
Niemcy pokazują kierunek dla Europy
We wrześniu udział wszystkich samochodów elektrycznych, czyli BEV oraz hybryd plug-in, wyniósł 45,3 proc.. To oznacza, że niemal co drugi nowy samochód zarejestrowany w Niemczech miał możliwość jazdy z wykorzystaniem napędu elektrycznego.
Dla polskiego rynku to ważny sygnał. Niemcy są jednym z największych rynków motoryzacyjnych Europy, dlatego tak gwałtowny wzrost sprzedaży BEV może wpływać na strategie producentów, ceny oraz dostępność nowych modeli także w Polsce.
Jeżeli obecne tempo utrzyma się w kolejnych miesiącach, elektryki mogą coraz szybciej odbierać udział samochodom spalinowym, a niemiecki rynek stanie się jednym z najważniejszych motorów europejskiej transformacji motoryzacji.

