Henry Cavill po raz kolejny łączy swoje największe pasje: kino, technologię i gry. Aktor znany między innymi z roli Geralta z Rivii w serialu „Wiedźmin” nawiązał współpracę z Google, w ramach której ma stworzyć grę wideo przy użyciu nowego Googlebooka. Projekt ruszy w listopadzie 2026 roku, ale na razie więcej pytań pozostaje bez odpowiedzi niż szczegółów.
Henry Cavill nie będzie tylko twarzą reklamy
Google nie zatrudniło Cavilla wyłącznie po to, aby pojawił się przed kamerą z nowym laptopem. Firma zapowiedziała, że aktor w listopadzie będzie współpracował z Google przy tworzeniu gry wideo na Googlebooku. Ma to być praktyczny pokaz możliwości nowej platformy, a jednocześnie kreatywny projekt wykorzystujący zainteresowania Cavilla.
To szczególnie interesujące połączenie. Cavill od lat otwarcie mówi o swojej pasji do gier i fantastyki, a jego zainteresowanie uniwersum Warhammera jest dobrze znane fanom. Aktor prowadzi również własną firmę produkcyjną, dlatego Google przedstawia go nie tylko jako gwiazdę filmową, lecz także osobę zaangażowaną w projekty twórcze.
Googlebook ma pokazać, co potrafi
Współpraca z Cavillem jest elementem promocji Googlebooka, czyli nowej linii laptopów projektowanych z myślą o funkcjach opartych na sztucznej inteligencji Gemini. Google podkreśla między innymi integrację ze smartfonami z Androidem oraz narzędzia mające wspierać pracę kreatywną.
Ceny Googlebooków rozpoczynają się od 899 dolarów, czyli około 3300–3400 zł przed uwzględnieniem polskich podatków, marż i ewentualnej oficjalnej dystrybucji. W ofercie znajdują się konfiguracje z procesorami Intel Core Ultra oraz Snapdragon X Elite, a podstawowe modele mają 16 GB pamięci RAM.
Jaka będzie gra Henry’ego Cavilla?
Tutaj Google pozostaje wyjątkowo tajemnicze. Nie wiadomo, jaki będzie gatunek gry, jak długo potrwa produkcja ani z jakich narzędzi programistycznych skorzysta aktor. Firma nie ujawniła również, jak dużego wsparcia udzielą mu jej inżynierowie.
Nie ma też podstaw, aby twierdzić, że Cavill tworzy pełnoprawną dużą produkcję, która trafi na rynek. Oficjalny komunikat mówi jedynie o wspólnym tworzeniu gry w listopadzie.

Projekt można już śledzić
Google uruchomiło specjalną stronę zatytułowaną „Henry Cavill is making a video game”, gdzie mają pojawiać się kolejne informacje dotyczące projektu. Na razie kampania dopiero się rozpędza.
Jeśli Google rzeczywiście chce udowodnić, że nowy Googlebook może być czymś więcej niż kolejnym laptopem do pracy i korzystania z AI, Cavill będzie miał przed sobą całkiem ciekawy test. W listopadzie przekonamy się, czy z pomocą Googlebooka aktor stworzy coś więcej niż efektowną reklamę.

