Mount Everest od lat dzierży tytuł najwyższej góry świata. Jego szczyt wznosi się na wysokość 8849 metrów nad poziomem morza. Okazuje się jednak, że w odległej przeszłości Ziemia mogła być domem dla jeszcze potężniejszych górskich gigantów. Niektóre z nich mogły dorównywać Everestowi, a być może nawet go przewyższać.
Co ciekawe, ślady tych pradawnych formacji wciąż znajdują się w skałach, choć same góry dawno zniknęły z powierzchni naszej planety.
Góry większe niż Himalaje? Ślady prowadzą do Gondwany
Jednym z najciekawszych kandydatów do miana największego górskiego łańcucha w historii jest Transgondwańskie Supergórotwórstwo (Transgondwanan Supermountain). Powstało około 650 milionów lat temu, kiedy fragmenty kontynentów zderzały się podczas formowania superkontynentu Gondwana.
Skala tej formacji była imponująca. Jej długość mogła przekraczać 8000 kilometrów, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi odległość z Warszawy do Nowego Jorku i z powrotem. Dla porównania Himalaje rozciągają się na około 2400 kilometrów.
Dawne góry obejmowały obszary, które dziś znajdują się między innymi w południowych Indiach, na Sri Lance, w Tanzanii i Kenii. Choć szczyty zostały zniszczone przez miliony lat erozji, ich głębokie korzenie geologiczne nadal można odnaleźć w skorupie ziemskiej.
Dlaczego naukowcy nie mogą zmierzyć wysokości pradawnych gór?
Odtworzenie wyglądu gór sprzed setek milionów lat przypomina próbę zrekonstruowania budynku na podstawie jego fundamentów. Geolodzy analizują skały, minerały i pozostałości skorupy kontynentalnej, aby oszacować rozmiary dawnych struktur.
Pomocne są między innymi kryształy cyrkonu, których skład chemiczny pozwala ustalić warunki panujące głęboko pod powierzchnią Ziemi. Wysokie ciśnienie i temperatura towarzyszące powstawaniu potężnych łańcuchów górskich pozostawiają charakterystyczne ślady mineralne.
Naukowcy szacują, że skorupa pod Himalajami może sięgać około 80 kilometrów głębokości. To pokazuje, jak ogromne struktury kryją się pod widocznymi szczytami. Góry można pod tym względem porównać do gór lodowych – to, co wystaje ponad powierzchnię, stanowi tylko niewielką część całej konstrukcji.
Góry sprzed dwóch miliardów lat
Jeszcze starszym kandydatem jest gigantyczny łańcuch górski związany z powstawaniem superkontynentu Nuna, nazywanego również Kolumbią. Jego formowanie rozpoczęło się około 2 miliardów lat temu.
Ślady tej formacji odkrywano między innymi dzięki analizie cyrkonów zachowanych w skałach. Badania wskazują, że również wtedy mogły istnieć góry o rozmiarach porównywalnych z Himalajami.
Innym przykładem jest orogeneza Grenville, związana z powstawaniem superkontynentu Rodinia około 1,3 miliarda lat temu. Jej pozostałości można znaleźć między innymi w południowo-wschodniej Kanadzie i północno-zachodniej części stanu Vermont w USA.
Dlaczego dawne góry zniknęły?
Nawet największe góry nie są wieczne. Wiatr, deszcz, mróz, lodowce i ruchy tektoniczne stopniowo zmieniają powierzchnię naszej planety. Wysokie szczyty podlegają szczególnie intensywnej erozji, a ich materiał przez miliony lat trafia do dolin, rzek i oceanów.
Współczesne Himalaje również nie pozostają nieruchome. Powstają w wyniku zderzenia płyty indyjskiej z eurazjatycką, które rozpoczęło się około 50–40 milionów lat temu. Proces ten nadal trwa.
Czy zatem kiedykolwiek istniała góra wyższa od Mount Everestu? To bardzo prawdopodobne, ale nauka nie dysponuje dowodami pozwalającymi wskazać konkretny szczyt ani potwierdzić jego dokładną wysokość. Transgondwańskie Supergórotwórstwo i góry związane z superkontynentem Nuna pozostają najpoważniejszymi kandydatami.
Być może więc Everest wcale nie jest największym górskim osiągnięciem naszej planety. Jest jedynie najwyższym szczytem, jaki możemy dziś zobaczyć.

