Wszyscy znamy ten dreszczyk emocji, gdy wysyłamy ważną paczkę. Czy dotrze? Czy nie zaginie w czeluściach sortowni? Postanowiłem sprawdzić to w ekstremalnych warunkach. Wybrałem się do Action, wydałem niecałe 100 złotych na dwa urządzenia, aby mieć miarodajne porównanie i nadałem paczkę, której celem była odległa o 18 000 kilometrów Nowa Zelandia.
Eksperyment za grosze: Android kontra iPhone
Do testu wybrałem dwa budżetowe urządzenia marki Fresh ’n Rebel. Pierwszym był klasyczny inteligentny lokalizator Fresh ’n Rebel (Android), drugim – smukły inteligentny lokalizator w postaci karty Fresh ’n Rebel (iPhone, sieć Find My). Teoretycznie to sprzęt Apple powinien dominować w logistyce międzynarodowej. Jednak praktyka pokazała coś zupełnie innego. Czyżby tańsza „pastylka” na Androida miała utrzeć nosa gigantowi z Cupertino?

Kronika podróży: Warszawska „zamrażarka” i dominacja Androida
Paczka została nadana 17 grudnia 2025 roku. Dzień później, 18 grudnia, zameldowała się w WER Poczta Polska Warszawa, gdzie utknęła aż do 29 grudnia. To właśnie w tym „trójkącie bermudzkim” przesyłek nastąpiło pierwsze zaskoczenie.


Przez 11 dni leżakowania w sortowni to wersja na Androida była znacznie bardziej „gadatliwa”. Podczas gdy lokalizator sparowany z iPhonem potrafił milczeć przez długie godziny, pastylka na Androida regularnie i błyskawicznie odświeżała swoją pozycję. Oczywiście należy mieć na uwadze, że był to okres świąteczny i być może z tego wynikało aż 11 dni oczekiwania na wysyłkę z kraju, jednak z drugiej strony Poczta Polska mogłaby sprawniej wysyłać przesyłki z Polski.

Wygląda na to, że w polskich realiach logistycznych statystyczny kurier czy magazynier częściej ma w kieszeni smartfon z Androidem, co zapewniło mi niemal podgląd na żywo.
Przełom nastąpił 30 grudnia. O godzinie 12:21 paczka wyleciała z Warszawy lotem LO97 Polskich Linii Lotniczych LOT, obierając kurs na Seul.
Przystanek Seul: Android melduje się pierwszy
Dziś rano, 31 grudnia o godzinie 07:27 czasu polskiego, otrzymałem powiadomienie, na które czekałem. Po kilkunastu godzinach lotu nad całą azją, paczka wylądowała na lotnisku Incheon w Seulu, a dokładnie w magazynie International Post Office.

Tutaj przewaga Androida stała się jeszcze bardziej widoczna. Inteligentny lokalizator Fresh ’n Rebel (Android) zameldował się na koreańskiej ziemi niemal natychmiast po lądowaniu, precyzyjnie wskazując terminal cargo. Wersja na iPhone’a (karta) potrzebowała znacznie więcej czasu, by „wybudzić się” po locie i zaktualizować status.
Wstępny werdykt? W starciu z globalną logistyką, niedoceniany Android radzi sobie o niebo lepiej – szybciej łapie sygnał i częściej aktualizuje mapę.
Ciąg dalszy nastąpi…
Paczka właśnie czeka na przesiadkę na półkulę południową. Czy dominacja Androida utrzyma się również w Nowej Zelandii? A może ekosystem Apple pokaże pazur dopiero na antypodach? Ten wpis będzie aktualizowany na bieżąco!
Regularnie sprawdzajcie ten wpis, by śledzić dalsze losy tego niezwykłego wyścigu.

![Wysłałem lokalizator z Action na koniec świata. Czy sprzęt za grosze dał radę? [Aktualizacja] Lokalizator Action](https://techfuture.pl/wp-content/uploads/2025/12/Lokalizator-Action-TechFuture_pl-1024x1024.webp)