Po dość zaskakującej przerwie w ubiegłym roku, kiedy to nagle zrezygnowano z prototypu o wewnętrznej nazwie „nirvana”, chiński gigant technologiczny z przytupem wraca do gry o najwyższą stawkę. Najnowsze branżowe przecieki oraz dokładne analizy kodu źródłowego Mi Code z kwietnia 2026 roku nie pozostawiają absolutnie żadnych złudzeń.
Nadciąga zupełnie nowy składany smartfon Xiaomi, rozwijany obecnie pod kodową nazwą Q18 lub „lhasa”, który najprawdopodobniej zadebiutuje jako Xiaomi 17 Fold albo MIX Fold 5. Co jednak najistotniejsze, sercem tego wysoce innowacyjnego urządzenia nie będzie kolejny gotowy układ od zewnętrznego dostawcy, lecz własny, autorski procesor nowej generacji o nazwie XRing O3. To niezmiernie odważny ruch, który może solidnie wstrząsnąć układem sił na rynku urządzeń premium.
Autorski procesor XRing O3 to prawdziwy as w rękawie producenta
Decyzja o implementacji wyłącznie własnego krzemu to technologiczny przełom. Zeszłoroczny układ XRing O1, napędzający flagowy model 15S Pro, dobitnie udowodnił ogromne kompetencje inżynierów z Państwa Środka. Nadchodzący chip XRing O3 ma bezpośrednio konkurować z najpotężniejszymi jednostkami na świecie, takimi jak flagowy Snapdragon 8 Elite Gen 5 czy też Dimensity 9500.
Z perspektywy zwykłego użytkownika oznacza to nie tylko potężną wydajność, ale przede wszystkim znacznie lepszą optymalizację zużycia baterii oraz perfekcyjną synergię z systemem operacyjnym HyperOS. Zastosowanie autorskiej architektury idealnie pokazuje, że firma planuje całkowicie uniezależnić się od kaprysów rynkowych, co przełoży się na płynne wprowadzanie unikalnych funkcji sztucznej inteligencji.
Kiedy premiera i ile zapłacimy za takie innowacje nad Wisłą?
Wszystkie wiarygodne poszlaki wskazują, że oficjalna premiera urządzenia odbędzie się w Chinach na przełomie lipca i sierpnia bieżącego roku. Bardzo prawdopodobne jest zgranie rynkowego debiutu ze zbliżającym się wielkim świętem wyprzedaży, czyli sierpniowym Xiaomi Day. Jak natomiast wygląda kwestia dostępności i wyceny w polskich sklepach? Chociaż sprzęt w pierwszej fali zadebiutuje na rodzimym rynku azjatyckim, historia dobitnie uczy, że z czasem najlepsze technologiczne perełki trafiają również do dystrybucji nad Wisłą.
Zagraniczne źródła szacują wyjściową cenę startową na około 1399 dolarów. Po doliczeniu polskiego podatku VAT w wysokości 23 procent, opłat celnych oraz standardowych marż dystrybutorów, możemy śmiało spodziewać się ostatecznej kwoty rzędu 6500 do nawet 7000 złotych. To ogromna suma, ale jest ona całkowicie adekwatna do realiów wyceny najbardziej zaawansowanych konstrukcji ze składanym ekranem.
Nowe rozdanie na rynku urządzeń mobilnych
Jako wieloletni analityk i dziennikarz rynku smartfonów z pełnym przekonaniem uważam, że obecny rok będzie należał do niesztampowych, autorskich projektów. Składany projekt Q18 to wyjątkowo wyraźny manifest technologicznej potęgi oraz dowód pełnej rynkowej dojrzałości marki. Definitywne porzucenie ubiegłorocznych projektów na rzecz wdrożenia od zera innowacyjnej architektury sprzętowej dobitnie świadczy o tym, że w tej rynkowej walce nie ma już miejsca na kompromisy.
Jeżeli tylko potwierdzą się krążące w sieci doniesienia o nadzwyczajnych możliwościach układu XRing O3, najwięksi rywale będą wręcz zmuszeni do pilnej zmiany swoich strategii. Nam z kolei pozostaje się jedynie cieszyć z tej pasjonującej rywalizacji.

