W dzisiejszym, nieustannie pędzącym świecie, powiadomienie o rozładowanej baterii w smartfonie to koszmar każdego z nas. Na szczęście inżynieria nie stoi w miejscu, a czołowi producenci regularnie podnoszą poprzeczkę. Podczas niedawnej branżowej konferencji Anker Power Conference 2026, firma zaprezentowała sprzęt, który może całkowicie odmienić nasze podejście do mobilnego zasilania.
Mowa o nowym Anker Nano Power Bank (MagGo, Plus), oznaczonym również jako model A1113. Urządzenie to, dostrzeżone już na początku roku w bazie Wireless Power Consortium (WPC), zadebiutowało właśnie na rynku japońskim, oferując intrygujące połączenie wydajności i bezkompromisowej ochrony. Jako entuzjaści nowinek technologicznych, przyglądamy się z bliska, co ten kompaktowy gadżet ma do zaoferowania i czy warto na niego czekać nad Wisłą.
Bateria neo-litowo-jonowa, czyli bezpieczeństwo na sterydach
Tym, co najbardziej wyróżnia nowy produkt na tle rynkowej konkurencji, jest zastosowane w nim innowacyjne ogniwo. Anker wyposażył swój najnowszy power bank w baterię neo-litowo-jonową, którą inżynierowie marki dumnie określają mianem najbezpieczniejszej w historii wszystkich swoich produktów. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to koniec obaw o przegrzewanie czy uszkodzenia mechaniczne w transporcie.
Nowe ogniwo charakteryzuje się znacznie zwiększoną odpornością na nacisk, ogień oraz przebicia. Taka konstrukcja to wyraźny ukłon w stronę osób, które oczekują pancernej wręcz niezawodności w codziennym, często bardzo intensywnym użytkowaniu. Ostatecznie, elektronika użytkowa ma nam bezproblemowo służyć w każdych warunkach, a wzmocniona ochrona to gwarancja spokojnej głowy podczas ekstremalnych wycieczek.

Ładowanie z podwójną mocą i najnowszy standard Qi2
Nowoczesny magazyn energii musi być nie tylko bezpieczny, ale przede wszystkim maksymalnie funkcjonalny. Anker Nano Power Bank (MagGo, Plus) doskonale radzi sobie z obsługą dwóch urządzeń jednocześnie. Z jednej strony gadżet oferuje certyfikowaną podkładkę do ładowania bezprzewodowego w standardzie Qi2, dostarczającą do 15W mocy dla kompatybilnych smartfonów. Z drugiej strony, zwolennicy kabli mogą skorzystać z portu USB-C, który w trybie pojedynczym rozpędza się do imponujących 30W.
Należy jednak pamiętać, że przy jednoczesnym zasilaniu dwóch sprzętów, maksymalna łączna moc wyjściowa wynosi 17W, co przekłada się na 12W z portu USB-C oraz 5W z ładowarki indukcyjnej. Co istotne, pomimo pojemności 10 000 mAh, urządzenie pozostaje niezwykle smukłe. Grubość na poziomie zaledwie 15 milimetrów, wymiary 104 mm na 71 mm oraz waga około 215 gramów sprawiają, że bez najmniejszego problemu zmieści się w każdej kieszeni spodni.
Kiedy Anker Nano Power Bank trafi do Polski i ile zapłacimy?
Obecnie to nowoczesne urządzenie jest dostępne w przedsprzedaży wyłącznie w oficjalnym japońskim sklepie producenta. Zostało tam wycenione na 11 990 jenów, co w bezpośrednim przeliczeniu daje około 75 dolarów. Na polskie warunki, po doliczeniu ewentualnych podatków, cła i marży dystrybutorów, możemy spodziewać się ceny oscylującej w granicach 300-350 złotych.
Na ten moment klienci w Japonii mogą zamawiać wyłącznie wersję w klasycznym, czarnym kolorze. Jeżeli preferujecie jaśniejszą estetykę, musicie uzbroić się w cierpliwość – biały wariant kolorystyczny zadebiutuje dopiero jesienią 2026 roku.
Choć globalna data premiery wciąż pozostaje owiana tajemnicą, jesteśmy przekonani, że ze względu na certyfikację WPC ten sprzęt stosunkowo szybko trafi na polskie półki sklepowe, stając się rynkowym hitem.

