Rynek laptopów gamingowych rozwija się w zawrotnym tempie, a wymagania graczy rosną z każdym rokiem. Jako recenzenci i pasjonaci sprzętu doskonale wiemy, jak trudno jest obecnie znaleźć maszynę całkowicie bezkompromisową.
Wiosna 2026 roku przynosi jednak potężny powiew świeżości, a to za sprawą tajwańskiego giganta, który właśnie rozpoczął swoją rynkową ofensywę. Acer oficjalnie wypuszcza do sprzedaży swój najnowszy flagowy model. Ten sprzęt ma zaspokoić apetyty najbardziej wybrednych użytkowników, oferując rewelacyjną wydajność i ekran, od którego po prostu trudno oderwać wzrok. Przyjrzyjmy się z bliska, co dokładnie kryje w sobie ten wyczekiwany komputer.
Potężna karta graficzna i ekran stworzony do e-sportu
Pod maską debiutującego wariantu oznaczonego symbolem PHN18-I71 znalazł się nowoczesny układ graficzny GeForce RTX 5060 pracujący z pełną mocą 115 W TGP. Taka konfiguracja stanowi gwarancję najwyższej płynności w niemal każdej współczesnej grze AAA. Aby jednak w pełni wykorzystać ten ogromny potencjał układu GPU, producent postawił na rewelacyjny, osiemnastocalowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1600p z częstotliwością odświeżania na poziomie 165 Hz.
Kiedy połączymy te parametry z aż 32 GB pamięci RAM, otrzymujemy sprzęt wprost wybitny do zaawansowanej wielozadaniowości i intensywnej, wielogodzinnej rozgrywki na najwyższych detalach. Dodatkowo w kuluarach mówi się już o nadchodzącej, nieco droższej alternatywie z ekranem 240 Hz i jasnością 500 nitów, na którą z pewnością ostrzą sobie zęby profesjonaliści.
Większa bateria i jeszcze mocniejsze warianty na horyzoncie
Acer zdecydowanie nie zamierza spoczywać na laurach i już teraz zapowiada szybkie rozszerzenie swojej rynkowej oferty. Choć obecny, opisywany wariant jest niesamowicie wydajny, w niedalekiej przyszłości na sklepowe półki trafią konfiguracje dla najbardziej radykalnych entuzjastów gier wideo. Z oficjalnych komunikatów wynika, że wkrótce zobaczymy wersje wyposażone w najnowszy procesor Core Ultra 7 270HX Plus oraz absolutnie topową kartę graficzną RTX 5080.
Co równie istotne z perspektywy codziennego użytkowania, nowy model otrzymał zauważalnie większą baterię w porównaniu do ubiegłorocznej edycji. To wspaniała wiadomość dla osób, które cenią sobie swobodę podróżowania i chcą cieszyć się płynną pracą bez nerwowego poszukiwania gniazdka.
Dostępność nad Wisłą i zderzenie z polskimi realiami cenowymi
Kluczowe pytanie z perspektywy naszego krajowego rynku brzmi: kiedy ten technologiczny majstersztyk trafi do Polski i ile będzie nas kosztował? Harmonogram dostaw producenta zakłada, że premiera w Europie, w tym oczywiście w naszym kraju, zaplanowana jest już na czerwiec tego roku, podczas gdy rynek amerykański oraz australijski musi uzbroić się w cierpliwość aż do lipca. W kwestii finansów bazowa cena debiutanckiego wariantu wynosi aktualnie 2799 dolarów.
Po bezpośrednim przeliczeniu na naszą walutę i doliczeniu polskiego podatku VAT (23%), musimy przygotować się na wydatek rzędu 13 000 złotych. Producent na szczęście uspokaja, że w kolejnych tygodniach planuje wprowadzić zróżnicowane konfiguracje, co pozwoli dopasować sprzęt do portfela szerszego grona konsumentów.

