Gdy myślimy o najtrudniejszych testach samochodów, przed oczami mamy zazwyczaj niemiecki tor Nürburgring lub ośnieżone lasy Skandynawii. Chiński producent Zeekr postanowił jednak zagrać w zupełnie innej lidze. Pod koniec kwietnia 2026 roku, zaledwie dziesięć dni po oficjalnej premierze, Zeekr 8X w topowej wersji Yaoying ustanowił fenomenalny rekord na trasie 108 zakrętów góry Jiawula.
To morderczy, najbardziej niebezpieczny odcinek prowadzący prosto do bazy pod Mount Everestem. Przejazd zajął niesamowite 13 minut i 22 sekundy. Trasa ta to nie są łagodne łuki, które znamy z naszej drogi do Morskiego Oka. Mówimy o dziewiętnastu kilometrach ciągłej wspinaczki i blisko tysiącu metrów przewyższenia.
Wysokość przekraczająca 5210 metrów oznacza, że ilość tlenu w powietrzu spada tam o połowę. Dla klasycznych silników spalinowych to wyrok i utrata niemal 50% dostępnej mocy. Ten innowacyjny SUV udowodnił jednak, że nowoczesna inżynieria potrafi oszukać prawa fizyki.

Zeekr 8X Yaoying: Hybryda, która śmieje się z braku tlenu
Co dokładnie drzemie pod maską tego potwora? Zeekr 8X to wyczynowa hybryda typu plug-in (PHEV) zbudowana na przełomowej architekturze 900V Haohan-S. Sercem układu jest silnik spalinowy o pojemności dwóch litrów, wspierany przez trzy potężne jednostki elektryczne. Łączna moc całego układu wynosi abstrakcyjne 1400 koni mechanicznych (1030 kW).
Ważący prawie trzy tony, luksusowy rodzinny SUV potrafi katapultować się od zera do setki w ułamek sekundy, a dokładnie w 2,96 s. W najwyższych partiach Himalajów, gdzie brakuje tlenu, silniki elektryczne przejmują pełną kontrolę nad napędem, pozwalając pokonać 134 ostre górskie nawroty bez jakiejkolwiek zadyszki.
Dodatkowo wiodąca technologia ultraszybkiego ładowania pozwala na uzupełnienie baterii od 20 do 80 procent w zawrotne 9 minut. To wynik, który na papierze i w rzeczywistości deklasuje zachodnią konkurencję w segmencie samochodów premium.

Ceny i rynkowy fenomen
Mogłoby się wydawać, że maszyna o takich parametrach musi kosztować miliony. Tymczasem na rodzimym rynku ten model wywołał absolutną rewolucję, zbierając dziesięć tysięcy przedpremierowych zamówień w zaledwie trzydzieści minut. Cena topowej wersji Yaoying wynosi 473 800 juanów, co w bezpośrednim przeliczeniu daje około 265 tysięcy złotych.
Biorąc jednak pod uwagę europejskie cła, podatki i koszty transportu, gdy auto trafi nad Wisłę w trzecim kwartale tego roku, realnie możemy spodziewać się cennika startującego od około 350 tysięcy złotych. W tej cenie polski kierowca otrzymuje luksus wyposażenia godny prywatnego odrzutowca, potężny łączny zasięg wynoszący ponad 1400 kilometrów oraz pneumatyczne zawieszenie, z którym wyboiste polskie drogi i studzienki staną się idealnie gładkie.
Przyszłość należy do hybryd?
Wyczyn Zeekra 8X na dachu świata na nowo pisze zasady gry. Chińscy inżynierowie udowadniają swoją ogromną ekspertyzę, budując autorytet i zaufanie poprzez rzetelne, dające się zweryfikować testy w najtrudniejszych warunkach na Ziemi.
Jeśli tak ma wyglądać przyszłość motoryzacji, w której długodystansowy charakter hybrydy spotyka się z osiągami na poziomie Bugatti, jestem pod ogromnym wrażeniem. Pozostaje nam tylko czekać na debiut pierwszych egzemplarzy na polskich drogach i sprawdzić, jak ta himalajska bestia poradzi sobie w naszej miejskiej dżungli.

