WhatsApp wreszcie rozwiązuje jeden z najbardziej irytujących problemów swoich użytkowników. Do tej pory, jeśli wrzuciłeś zdjęcie z wakacji w Grecji czy relację ze spaceru pod zamkiem w Warszawie i zrobiłeś literówkę w opisie, jedynym wyjściem było usunięcie statusu i dodanie go ponownie.
Teraz twórcy aplikacji wprowadzają opcję bezszelestnej edycji tekstu w relacjach. Zmiana, choć z pozoru drobna, to absolutny „gamechanger” dla każdego, kto ceni sobie profesjonalizm i dba o swój wizerunek w sieci.
Popraw błąd, zanim ktoś zauważy
Nowa funkcja jest niesamowicie intuicyjna i zaprojektowana z myślą o błyskawicznym działaniu. Wystarczy kliknąć ikonę ołówka przy opublikowanym statusie lub wybrać opcję edycji z głównego menu udostępnionych aktualizacji.
Najlepsze jest jednak to, że poprawki są całkowicie dyskretne. W przeciwieństwie do edytowanych wiadomości w standardowych konwersacjach tekstowych, przy poprawionym statusie nie pojawi się żadna informacja o dokonanej zmianie. Twoi znajomi i klienci zobaczą po prostu idealnie napisany, skorygowany tekst, nie mając pojęcia o pierwotnej wpadce.
Masz dokładnie 15 minut
Trzeba jednak trzymać rękę na pulsie. WhatsApp daje nam rygorystyczne okno dokładnie 15 minut od momentu publikacji na wprowadzenie ewentualnych korekt. Po upływie tego kwadransa wpisany tekst zostaje zablokowany na stałe.
Obecnie ta niezwykle przydatna nowość jest udostępniana stopniowo dla testerów najnowszej wersji beta na system Android, ale to tylko kwestia czasu, zanim oficjalnie trafi na wszystkie smartfony w Polsce. To idealny moment, by pożegnać się ze stresem po zbyt szybkiej publikacji!

