Świat cyfrowych finansów wstrzymał oddech. Jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych operatorów płatności na świecie, PayPal, otrzymał propozycję przejęcia o wartości około 53 miliardów dolarów, co w przeliczeniu daje imponującą kwotę ponad 200 miliardów złotych.
Za tą potężną ofertą stoi bezpośredni konkurent, firma Stripe, wspierana przez giganta inwestycyjnego Advent International. Obie korporacje planują podzielić się udziałami w równej części, co zapowiada jedną z największych transakcji w historii branży fintech.
Premia, która elektryzuje inwestorów
Zaproponowana stawka wynosi dokładnie 60,50 dolara za każdą akcję. Dla obecnych akcjonariuszy oznacza to niezwykle atrakcyjną, bo aż 28-procentową premię w stosunku do ostatnich notowań na zamknięciu giełdy. Nic więc dziwnego, że reakcja rynku była natychmiastowa i niezwykle żywiołowa. Jeszcze w handlu przedsesyjnym akcje PayPala poszybowały w górę o oszałamiające 18 procent.
Oferta jest niezwykle wiarygodna, ponieważ obejmuje wiążące zobowiązanie opiewające na 50 miliardów dolarów w postaci gwarantowanego finansowania bankowego. Fuzja tych dwóch potęg całkowicie przemodelowałaby globalny rynek cyfrowych transakcji, zacierając dotychczasowe granice.
Do tej pory Stripe skupiał się głównie na obsłudze klientów biznesowych, podczas gdy PayPal królował w portfelach zwykłych konsumentów. Teraz te dwa światy mają szansę połączyć się w jeden potężny ekosystem o niespotykanym dotąd zasięgu.
Kryzys tożsamości dotychczasowego lidera
Potencjalne przejęcie nie jest jednak dziełem przypadku. W ostatnich latach PayPal wyraźnie zmagał się ze spowolnieniem dynamiki wzrostu oraz coraz bardziej agresywną konkurencją. Użytkownicy masowo przenoszą się do wygodniejszych, wbudowanych w smartfony alternatyw, takich jak Apple Pay czy Google Pay. Skutki tego trendu są bezlitosne dla giełdowej wyceny firmy.
Jeszcze w 2021 roku kapitalizacja rynkowa PayPala sięgała imponujących 360 miliardów dolarów, podczas gdy ostatnio oscylowała w granicach zaledwie 42 miliardów. Tylko przez minione dwanaście miesięcy akcje spółki straciły na wartości blisko 40 procent. Władze firmy podjęły wiosną próbę ratowania sytuacji poprzez kompleksową restrukturyzację i podział biznesu na trzy niezależne jednostki operacyjne.
Zaplanowano również gigantyczne oszczędności rzędu 1,5 miliarda dolarów, które miały zostać osiągnięte dzięki wewnętrznym optymalizacjom. Niestety, dotychczasowe działania naprawcze nie przyniosły inwestorom oczekiwanego przełomu.
Nowy król cyfrowych płatności a polski rynek
Na przeciwległym biegunie znajduje się Stripe. Ta dynamicznie rozwijająca się platforma kroczy ścieżką nieprzerwanego wzrostu. Jej aktualna wycena to około 159 miliardów dolarów, co oznacza spektakularny, ponad 70-procentowy skok wartości rok do roku.
Połączenie doświadczenia PayPala w sektorze konsumenckim z potęgą technologiczną Stripe w segmencie biznesowym mogłoby stworzyć absolutnego monopolistę. Dla polskich użytkowników, którzy na co dzień płacą za zakupy zza granicy, fuzja może oznaczać głęboką modernizację interfejsu i lepszą integrację z naszymi lokalnymi systemami e-commerce.
Obecnie negocjacje znajdują się na bardzo wczesnym etapie i ostateczne porozumienie nie zostało jeszcze zawarte, jednak rynki już wydały werdykt – to może być najważniejsza transakcja dekady.

