Xiaomi znowu to zrobiło. Gdy myśleliśmy, że rynek budżetowych sprzętów audio jest już całkowicie nasycony i wieje na nim nudą, technologiczny gigant postanowił rzucić na stół prawdziwego asa. W dobie rosnących cen elektroniki wielu producentów zapomina o użytkownikach szukających rozsądnych kompromisów.
Redmi Headphones Neo to najnowsza propozycja bezprzewodowych słuchawek nausznych, która dobitnie udowadnia, że świetna jakość wykonania i potężna specyfikacja nie muszą wiązać się z koniecznością czyszczenia portfela. Sprzęt ten z miejsca stał się obiektem pożądania w świecie technologii, a branżowi eksperci przecierają oczy ze zdumienia. Minimalistyczny design przyciąga wzrok, ale to ergonomia gra tu pierwsze skrzypce.
Zastosowanie pamięciowej pianki w nausznikach oraz zjawiskowa waga zaledwie 263 gramów sprawiają, że nawet wielogodzinne sesje przed komputerem lub w długiej podróży absolutnie nie obciążą naszej głowy.
Bateria, która przetrwa najdłuższy maraton
Nie oszukujmy się – największym koszmarem każdego współczesnego melomana jest uporczywy komunikat o niskim poziomie baterii w najmniej odpowiednim momencie. Wyobraź sobie sytuację: wsiadasz do pociągu PKP z Warszawy do Gdańska, chcesz odciąć się od głośnych współpasażerów, a tu nagle zapada głucha cisza. W przypadku nowości od Xiaomi ten problem praktycznie przestaje istnieć, a powerbanka spokojnie możesz zostawić w domu.
Redmi Headphones Neo oferują oszałamiające 72 godziny ciągłego odtwarzania muzyki na jednym ładowaniu (przy wyłączonym trybie redukcji szumów). Za ten fenomenalny wynik odpowiada niezwykle wydajne ogniwo o pojemności 600 mAh. Nawet jeśli należysz do osób, które korzystają ze słuchawek po kilka dobrych godzin dziennie, ładowarka z popularnym kablem USB-C będzie Ci potrzebna rzadziej niż raz w tygodniu. To absolutny rekord, który z łatwością deklasuje wielu znacznie droższych konkurentów.
Dźwięk i cisza na zawołanie
Maratoński czas pracy to jednak nie wszystko, bo przecież sprzęt audio ma przede wszystkim soczyście brzmieć. Pod elegancką obudową inżynierowie umieścili przetworniki dynamiczne o średnicy 40 mm pokryte tytanem, które gwarantują mięsisty bas, zbalansowany środek i niezwykle czyste wysokie tony. Co więcej, w trybie przewodowym słuchawki oferują pasmo przenoszenia do 40 kHz, spełniając rygorystyczne wymogi prestiżowego standardu Hi-Res Audio.
Prawdziwym „game changerem” podczas porannych podróży zatłoczonym warszawskim tramwajem jest jednak adaptacyjna aktywna redukcja szumów (ANC), która bezwzględnie wygłusza otoczenie aż do 42 dB. Dodatkowo trzy wbudowane mikrofony skutecznie dbają o to, by wszystkie Twoje rozmowy telefoniczne były krystalicznie czyste, bezbłędnie odcinając szum wiatru czy irytujący zgiełk miejskiej ulicy. Zastosowany tu nowoczesny standard Bluetooth 5.4 to z kolei gwarancja całkowitego braku opóźnień oraz nieskazitelnej stabilności połączenia z telefonem.
Cena i dostępność nad Wisłą
Kiedy ten technologiczny majstersztyk trafi ostatecznie w nasze ręce i zrewolucjonizuje polski rynek? W Japonii słuchawki zadebiutowały niedawno w cenie 7980 jenów, co w bezpośrednim przeliczeniu daje nam około 200 złotych. Biorąc pod uwagę polskie realia podatkowe, koszty logistyki oraz standardowe marże dystrybutorów, spodziewana cena Redmi Headphones Neo w Polsce powinna wynieść około 249 złotych.
To wręcz śmiesznie niska kwota za solidnie wykonany sprzęt oferujący skuteczne ANC, tak potężną baterię i genialną jakość dźwięku. Na start otrzymamy dwie bardzo uniwersalne wersje kolorystyczne: obsydianową czerń (Obsidian Black) oraz piaskową biel (Sand White). Jesienią na sklepowe półki ma z kolei trafić wyczekiwana edycja w błękitnym odcieniu (Mist Blue).
To propozycja, obok której żaden oszczędny i świadomy fan dobrego brzmienia po prostu nie będzie mógł przejść obojętnie.

