Doczekaliśmy się! DJI oficjalnie zaprezentowało swój najbardziej ambitny kieszonkowy gimbal w historii. Dokładnie miesiąc po głośnym pokazie na Festiwalu Filmowym w Cannes, DJI Osmo Pocket 4P zadebiutował na rynku, wywołując ogromne poruszenie wśród niezależnych twórców wideo.
To bezkompromisowy sprzęt stworzony dla osób, które chcą kręcić materiały o kinowej jakości bez konieczności noszenia ze sobą ciężkich i nieporęcznych zestawów filmowych. Choć rynek amerykański musi obejść się smakiem z powodu wpisania DJI na listę blokad FCC w grudniu 2025 roku, to europejscy i polscy twórcy mogą już zacierać ręce na myśl o nadchodzącej premierze.
Dwa aparaty w jednej małej obudowie
Największą innowacją nowej generacji jest rewolucyjny, podwójny system kamer, co w pełni wyjaśnia literę „P” w nazwie urządzenia. Główny moduł wyposażono w potężną, 1-calową matrycę LOFIC z jasnym obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 20 mm i przysłonie f/2.0.

Obok niego umieszczono drugi aparat – teleobiektyw z matrycą 1/1.28 cala (ogniskowa 60 mm, f/1.8), oferujący 3-krotny natywny zoom optyczny oraz aż 12-krotne zbliżenie cyfrowe. Dzięki temu jedno, ważące zaledwie 230 gramów urządzenie pozwala na błyskawiczną zmianę perspektywy z szerokiego kadru na bliski detal, całkowicie eliminując potrzebę kłopotliwej żonglerki obiektywami w biegu.
Specyfikacja wideo, która rzuca na kolana
Parametry rejestracji obrazu zachwycą nawet najbardziej wymagających kolorystów i montażystów. Główny sensor oferuje imponujące 17 stopni rozpiętości tonalnej oraz pełne wsparcie dla profesjonalnego profilu kolorów 10-bit D-Log2. Kamera pozwala na płynne nagrywanie w jakości 4K przy 60 klatkach na sekundę, ale jej prawdziwym asem w rękawie jest tryb slow-motion osiągający zawrotne 4K przy 240 fps.

Taka płynność w miniaturowym formacie to absolutny przełom na rynku. Dodatkowo fani fotografii otrzymają zdjęcia o rozdzielczości 37 MP, a obracany, 2-calowy ekran dotykowy o jasności aż 1000 nitów zapewnia doskonałą widoczność podglądu nawet w pełnym, czerwcowym słońcu.
Codzienna praktyka i ekspresowe ładowanie
Konstruktorzy DJI zadbali o każdy detal decydujący o komforcie pracy w terenie. Urządzenie posiada wbudowane 103 GB pamięci wewnętrznej, którą możemy rozszerzyć kartą microSD o pojemności do 1 TB.
O jakość dźwięku dbają trzy zintegrowane mikrofony, a łączność bezprzewodową zapewniają nowoczesne moduły Wi-Fi 6 oraz Bluetooth 5.4. Kluczowy dla intensywnych dni zdjęciowych akumulator o pojemności 1545 mAh dzięki zaawansowanemu, szybkiemu ładowaniu uzupełnia energię od 0 do 80% w zaledwie 18 minut, a do pełna w niewiele ponad pół godziny.

Sądowa batalia z konkurencją i polskie ceny
Premiera rynkowa odbywa się w cieniu wielkiego konfliktu prawnego. Bezpośrednim rywalem urządzenia jest Insta360 Luna Ultra, a obie firmy aktualnie procesują się o naruszenie patentów związanych z technologią stabilizacji. Na ten moment sprzęt dostępny jest w przedsprzedaży w Chinach w kolorach Classic Black i Pearl White.
Cena podstawowa wynosi 3799 juanów, co w przeliczeniu daje około 2200 złotych, natomiast rozbudowany zestaw Vlog to koszt 4299 juanów, czyli około 2500 złotych. Po doliczeniu europejskich podatków polskie ceny będą odpowiednio wyższe, jednak możliwości tego malucha w pełni uzasadniają każdą wydaną złotówkę.

