Rynek domowych serwerów plików właśnie zyskał potężnego gracza. Marka, którą polscy konsumenci uwielbiają za świetny stosunek jakości do ceny, oficjalnie zapowiedziała Xiaomi Smart Storage.
To pierwszy dysk sieciowy tego producenta, rzucający wyzwanie takim gigantom branży jak Synology, QNAP czy Huawei. Zamiast standardowej i przewidywalnej premiery detalicznej, firma stawia na agresywną kampanię crowdfundingową, która rusza już 1 lipca 2026 roku.
Co najbardziej fascynujące w tej historii, ten sprzęt w ogóle miał nie powstać, jednak zaangażowana społeczność zgromadzona wokół marki dosłownie wzięła sprawy w swoje ręce.
Przypadek, który przerodził się w rewolucję
Historia powstania tego urządzenia to dowód na to, jak potężny wpływ mają dzisiaj konsumenci. W maju 2025 roku, podczas rutynowej promocji przełączników sieciowych, na jednej z grafik przypadkowo zagościł schemat z intrygującym napisem „10G NAS”. Internet natychmiast zapłonął, a fani zaczęli masowo i niezwykle głośno domagać się stworzenia takiego właśnie sprzętu.
Reakcja użytkowników była na tyle stanowcza, że dyrektor działu ekosystemu firmy, Chen Bo, ostatecznie potwierdził rozpoczęcie prac projektowych. Po kilkunastu miesiącach intensywnego rozwoju, drobnych opóźnieniach oraz wypuszczeniu dedykowanej aplikacji, urządzenie jest wreszcie gotowe do debiutu.

Sprzęt i ekosystem, czyli co dokładnie kryje obudowa
Nowy sprzęt to przede wszystkim wyraźny ukłon w stronę domowych użytkowników szukających wygody, a nie skomplikowana zabawka dla zaawansowanych administratorów. W konsekwencji nie znajdziemy tu potwierdzonego wsparcia dla platformy Docker. Zamiast tego otrzymujemy wysoce intuicyjne centrum zarządzania domowymi multimediami.
Urządzenie bezproblemowo współpracuje z systemem HyperOS, ułatwiając integrację z telewizorami, smartfonami i tabletami. Dedykowana aplikacja oferuje inteligentne albumy zdjęć wspierane przez sztuczną inteligencję oraz automatyczne pobieranie plakatów do naszej prywatnej, domowej biblioteki filmowej. W eleganckiej obudowie ukryto porty USB 3.0, złącze HDMI, szybki port Ethernet 2.5G oraz miejsce na standardowe dyski SATA.

Ile kosztuje NAS od Xiaomi i czy warto czekać na polską premierę?
Kwestia wyceny to tradycyjnie najmocniejszy as w rękawie chińskiego producenta. W ramach przedsprzedaży, trwającej do 8 lipca, najtańszy wariant o pojemności 4 TB wyceniono na 2299 juanów, co w bezpośrednim przeliczeniu daje około 1350 złotych. To strategiczny ruch, celowo uderzający w najtańsze domowe serwery konkurencji.
W ofercie znajdą się również pojemniejsze wersje 8 TB za około 1700 złotych oraz imponujące 16 TB za blisko 2750 złotych. Należy jednak zachować czujność, ponieważ po zakończeniu akcji detaliczna cena podstawowego modelu drastycznie wzrośnie do ponad 2050 złotych.
Choć oficjalna polska dystrybucja nie została jeszcze wprost potwierdzona, entuzjaści nowinek technologicznych znad Wisły na pewno znajdą szybki sposób na prywatny import. Zyskają tym samym potężne narzędzie do zabezpieczania swoich cyfrowych wspomnień, bez konieczności płacenia tzw. „podatku od logo” u konkurencji.

