Wyobraź sobie sytuację, w której pobierasz najnowszą grę, a pasek postępu mknie tak szybko, że ledwo nadążasz za nim wzrokiem. Brzmi jak piękny sen? Inżynierowie tajwańskiej marki postanowili przekuć to marzenie w rzeczywistość.
Na rynek trafia właśnie Asus ROG USB-C10G, czyli niezwykle kompaktowy adapter sieciowy, który ma za zadanie zrewolucjonizować nasze podejście do przewodowego internetu. Jeśli masz już dość opóźnień i pragniesz maksymalnej wydajności, to niewielkie urządzenie może okazać się absolutnym hitem tego lata.
Potężna prędkość zamknięta w miniaturowej obudowie
Niech nie zwiodą cię pozory. Choć ten designerski gadżet przypomina nieco większy pendrive, w jego wnętrzu drzemie prawdziwa technologiczna bestia. Producent postawił na łączność Ethernet o niesamowitej przepustowości 10 Gb/s, co w praktyce oznacza ostateczny koniec jakichkolwiek problemów z wolnym transferem wielkich plików czy lagami podczas decydujących starć online.
Aby upewnić się, że samo połączenie z komputerem nie będzie stanowiło „wąskiego gardła”, zastosowano interfejs USB 3.2 Gen 2×2. Daje to teoretyczny pułap przesyłu danych na poziomie imponujących 20 Gb/s. Cała ta potężna technologia została zamknięta w gładko wyprofilowanej obudowie, która waży zaledwie 38 gramów.
Możesz więc bez najmniejszego problemu wrzucić ten sprzęt do kieszeni plecaka i cieszyć się zawrotną prędkością sieci podczas każdego wyjazdu.

Jeden gadżet do wszystkiego, czyli uniwersalność w praktyce
W dzisiejszych czasach nikt z nas nie lubi nosić przy sobie plątaniny kabli i dziesiątek niepotrzebnych akcesoriów. Na szczęście nowość od Asusa jest rozwiązaniem szalenie uniwersalnym. Adapter bezbłędnie współpracuje z laptopami, komputerami stacjonarnymi, tabletami, a nawet smartfonami i przenośnymi konsolami do gier.
Świetnie odnajdzie się również w roli sieciowego dopalacza w domowych serwerach NAS. W zestawie znajduje się przemyślany kabel ze złączami USB-C, do którego sprytnie dołączono wbudowaną przejściówkę na klasyczne złącze USB-A.
Dzięki temu, niezależnie od tego, czy korzystasz z najnowszego ultrabooka, czy starszego peceta bez gniazd typu C, bez frustracji podepniesz się do szybkiej sieci przewodowej.
Ukryty as w rękawie dla wymagających użytkowników
Asus ROG USB-C10G to jednak nie tylko wydajna karta sieciowa dla pojedynczych urządzeń. Konstruktorzy przygotowali nie lada gratkę dla entuzjastów zaawansowanych sieci domowych oraz właścicieli małych biur.
Urządzenie może pełnić funkcję dodatkowego portu WAN, gdy podłączymy je do kompatybilnego routera tej samej marki (na przykład modelu RT-BE92U). Pozwala to na stworzenie zapasowego łącza internetowego typu failover lub inteligentną agregację pasma.
To absolutne wybawienie dla osób pracujących w pełni zdalnie, które nie mogą pozwolić sobie na choćby sekundę przerwy w dostawie internetu.
Ile kosztuje nowość Asusa i kiedy trafi nad Wisłę?
Początkowo ten sieciowy demon prędkości zadebiutował wyłącznie na rynku chińskim, gdzie jego cena startowa wyniosła 799 juanów. W bezpośrednim przeliczeniu na amerykańską walutę daje to około 118 dolarów.
Biorąc pod uwagę obecne realia rynkowe, koszty logistyki oraz polskie podatki, na naszym rynku możemy spodziewać się kwoty oscylującej w granicach 550–650 złotych. Z najnowszych informacji wynika, że w sierpniu 2026 roku sprzęt zaczął już wypływać na szersze, globalne wody.
Choć na oficjalną i powszechną dostępność na półkach polskich elektromarketów musimy jeszcze chwilę poczekać, zdecydowanie warto mieć ten sprzęt na radarze. To inwestycja, która może błyskawicznie odmienić komfort twojego cyfrowego życia.

