Wielu z nas marzy o najnowszych, potężnych kartach graficznych, ale to, co właśnie zaprezentował Asus, wykracza poza wyobraźnię przeciętnego śmiertelnika. Dziś, 16 czerwca 2026 roku, technologiczny świat na chwilę wstrzymał oddech.
Poznajcie Asus ExpertCenter Pro ET900N G3 – stację roboczą, która z zewnątrz przypomina typowego, biurowego szaraka, ale kosztuje tyle, co bardzo komfortowe mieszkanie w Polsce. Za astronomiczną kwotę niemal stu tysięcy dolarów otrzymujemy sprzęt, który całkowicie redefiniuje pojęcie stacjonarnego superkomputera, skupiając się w stu procentach na gigantycznej mocy obliczeniowej dla sztucznej inteligencji.
Niepozorna obudowa skrywa potwora do sztucznej inteligencji
Na pierwszy rzut oka nowy sprzęt Asusa to klasyczna, niezwykle zachowawcza wieża, która idealnie wtopi się w każdy korporacyjny open space. Jej wymiary (23,2 x 58,4 x 56,5 centymetra) są na tyle standardowe, że bez problemu zmieści się pod biurkiem każdego programisty. Prawdziwa magia dzieje się jednak w środku.
Sercem tego technologicznego potwora jest najnowszy superczip AI Nvidia Grace Blackwell Ultra, który łączy w sobie aż 72 rdzenie procesora ARM Neoverse V2 z bezkompromisowym układem graficznym Blackwell Ultra. To maszyna zaprojektowana od podstaw z myślą o trenowaniu potężnych modeli językowych i obsługi zaawansowanych sieci neuronowych.

Ekstremalna pamięć operacyjna i brak kompromisów w chłodzeniu
Jeśli uważasz, że 64 gigabajty pamięci RAM to obecnie luksus, musisz zweryfikować swoje pojęcie o flagowych maszynach. Nowy Asus dysponuje gigantyczną, połączoną pulą pamięci na poziomie niewyobrażalnych 748 gigabajtów. Składa się na to 496 gigabajtów pamięci operacyjnej LPDDR5X oraz 252 gigabajty ultraszybkiej pamięci wideo HBM3e o niesamowitej przepustowości rzędu 7,1 terabajta na sekundę.
Aby ten układ nie zamienił się w ułamek sekundy w domowy kaloryfer, producent zastosował zasilacz o monstrualnej mocy 1600 watów oraz zaawansowany system chłodzenia. Asus gwarantuje, że podzespoły nie ulegną dławieniu termicznemu (tzw. throttlingowi) nawet przy długotrwałym, stuprocentowym obciążeniu. System z fabrycznie zainstalowanym Ubuntu można rozbudować dzięki trzem gniazdom PCIe 5.0 oraz miejscu na cztery dyski SSD w standardzie M.2.
Rysa na szkle, czyli zaskakujące braki w złączach
Nawet najdroższe zabawki w świecie IT miewają jednak swoje niezrozumiałe wady. W stacji roboczej z tej półki cenowej kompletnym zaskoczeniem jest całkowity brak nowoczesnych i błyskawicznych standardów takich jak USB 4 czy Thunderbolt. Zamiast nich użytkownicy muszą zadowolić się ośmioma portami USB 3.2 o prędkości 10 Gbps, jednym archaicznym już złączem USB 2.0 oraz dwoma portami sieciowymi Ethernet 10 Gbps. Dla inżynierów i specjalistów, którzy każdego dnia muszą synchronizować terabajty krytycznych danych z zewnętrznymi macierzami, to dość bolesne i niezrozumiałe przeoczenie ze strony projektantów.

Amerykańska cena przyprawia o zawrót głowy. Kiedy w Polsce?
Obecnie stacja Asus ExpertCenter Pro ET900N G3 pojawiła się już w ofertach kilku amerykańskich dostawców sprzętu dla biznesu. Sklep Central Computers wycenił bazową konfigurację na równe 99 999 dolarów. Po doliczeniu rodzimego podatku VAT i aktualnych kosztów dystrybucji mówimy o kwocie przekraczającej w Polsce 490 tysięcy złotych.
Choć dla standardowego gracza czy freelancera z Warszawy jest to czysta abstrakcja, duże nadwiślańskie korporacje i instytuty badawcze rozwijające polskie systemy sztucznej inteligencji z pewnością wezmą tę inwestycję pod lupę.

