Motorola nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w kategorii zaawansowanych urządzeń ubieralnych. Wszystko wskazuje na to, że producent przygotowuje się do mocnego uderzenia na sprzętową półkę premium.
Do sieci trafiły przedpremierowe zdjęcia najnowszego Moto Watch Ultra, które zapowiadają sprzęt mogący śmiało konkurować z najdroższymi modelami na rynku, takimi jak chociażby nadchodzący Galaxy Watch Ultra 2.
Choć marka nie wydała jeszcze oficjalnego oświadczenia, ujawnione informacje zdradzają kluczowe funkcje tego flagowego smartwatcha, który ma szansę zrewolucjonizować nadgarstki najbardziej wymagających fanów nowych technologii.

Stal nierdzewna i design premium na najwyższym poziomie
Zamiast bezrefleksyjnego powiększania gabarytów, Motorola stawia na jakość wykonania. Nowy flagowiec otrzymał elegancką kopertę o średnicy 46 milimetrów, którą w całości wykonano ze szlachetnej stali nierdzewnej. Stanowi to wyraźny krok naprzód w porównaniu do aluminiowych konstrukcji z tańszych propozycji tej samej serii.
Na pokładzie znalazła się klasyczna tarcza z fizyczną, obrotową koronką oraz dodatkowym przyciskiem funkcyjnym, co gwarantuje niezwykle wygodną nawigację w każdych warunkach pogodowych. Niezależnie od tego, czy planujesz pływać w bałtyckich falach, czy ostro trenować na mazurskich jeziorach, wodoodporność na poziomie 5 ATM oraz certyfikat IP68 zapewnią zegarkowi pełne bezpieczeństwo na głębokości do 50 metrów.
Omawiany sprzęt, pomimo dopisku „Ultra” w nazwie, wydaje się odrobinę smuklejszy i bardziej zwarty niż poprzednie modele producenta.
Nowa generacja czujników zdrowotnych dla aktywnych
Odwracając zegarek, można bez trudu dostrzec całkowicie przeprojektowaną platformę sensoryczną. Potężny moduł PPG wyposażono w aż pięć diod LED i cztery duże fotodiody, co ma diametralnie poprawić precyzję pomiaru tętna oraz saturacji krwi (SpO2).
Co równie intrygujące, metalowy pierścień otaczający czujniki to bardzo mocna sugestia, że Motorola zechce wdrożyć zaawansowane pomiary elektrokardiogramu (EKG), analizę składu ciała (BIA) czy wreszcie monitorowanie aktywności elektrodermalnej (EDA).
Choć te przełomowe funkcje czekają jeszcze na oficjalne potwierdzenie, taka innowacyjna specyfikacja bez wątpienia pozycjonowałaby ten model w absolutnej czołówce sprzętu do śledzenia parametrów zdrowia.
Pełna niezależność dzięki GPS i LTE
Dla polskich biegaczy i zapalonych rowerzystów najważniejszą wiadomością będzie jednak niezawodny, wbudowany moduł GPS działający w ścisłym połączeniu z modemem LTE. Oznacza to w praktyce całkowitą niezależność od smartfona.
Wymagający trening w Bieszczadach bez ciężkiego telefonu w kieszeni? Żaden problem – dystans zostanie dokładnie zarejestrowany, a kluczowe powiadomienia i tak sprawnie dotrą na Twój nadgarstek. Największą zagadką wciąż pozostaje oprogramowanie.
Nie wiemy dokładnie, czy Motorola postawi na swój lekki, autorski system RTOS, znany z długiego czasu pracy na baterii, czy ostatecznie zdecyduje się na powrót do ekosystemu Google i zaoferuje pełnoprawnego Wear OS.
Polska data premiery oraz oficjalne cenniki pozostają obecnie owiane wielką tajemnicą. Patrząc jednak trzeźwo na oferowane parametry, polscy konsumenci muszą przygotować się na wydatki adekwatne do sprzętowego segmentu premium.
Jeśli producent mądrze wyceni swoje najnowsze dzieło, Moto Watch Ultra może niebawem stać się jednym z najciekawszych i najbardziej pożądanych wyborów na naszym rodzimym rynku.

