Wyobraźcie sobie transakcję, w której na stole ląduje kwota rzędu 4,3 miliarda złotych. Dokładnie taki gigantyczny kapitał wkrótce zasili konta producenta z Zuffenhausen. Firma Porsche oficjalnie zamknęła rozdział pod tytułem hiper-samochody, ostatecznie żegnając się z dwiema luksusowymi markami: Bugatti oraz Rimac.
To potężne trzęsienie ziemi w najwyższym segmencie motoryzacyjnym, które dobitnie pokazuje, że nawet najwięksi rynkowi gracze muszą dzisiaj twardo kalkulować i błyskawicznie reagować na gospodarcze anomalie.
Koniec epoki i zderzenie z rynkową rzeczywistością
Niemiecki producent, będący prawdziwą perłą w koronie Volkswagen Group, podpisał wstępne umowy sprzedaży tych unikalnych, sportowych dywizji jeszcze w kwietniu bieżącego roku. Zanim jednak uściśnięto dłonie, musiał upłynąć odpowiedni czas na dopięcie skomplikowanych formalności. Powód tego spektakularnego rynkowego rozwodu jest czysto pragmatyczny.
Porsche zmuszone jest w pełni skupić się na swojej fundamentalnej działalności, czyli produkcji i sprzedaży aut pod własnym szyldem. Globalna sytuacja gospodarcza w branży automotive po prostu nie napawa optymizmem. Kultowa marka mocno odczuwa gwałtownie słabnący popyt w Chinach, a transformacja w kierunku elektromobilności na Starym Kontynencie postępuje znacznie wolniej, niż zakładały to śmiałe prognozy z początku dekady.
Odcięcie tak luksusowych, ale i mocno kapitałochłonnych projektów pobocznych to logiczny krok mający zabezpieczyć główny trzon operacyjny firmy.
Miliard euro na stole. Szokujący cel części środków
Warto przypomnieć, że dotychczas Porsche posiadało potężne wpływy w tym chorwacko-francuskim sojuszu. W rękach Niemców pozostawało równe 45 procent udziałów w Bugatti Rimac oraz 20,6 procent w samej spółce-matce Rimac Group, co wywalczono podczas historycznego tworzenia joint venture w 2021 roku.
Pozbycie się wszystkich tych aktywów zagwarantuje Porsche ogromne wpływy na poziomie wspomnianego jednego miliarda euro. Zamiast jednak przeznaczać całość tych środków na inżynieryjne fajerwerki, firma podjęła zaskakująco przyziemną decyzję. Aż 250 milionów euro, czyli grubo ponad miliard złotych, zostanie bezpośrednio przeznaczone na pokrycie pracowniczych zobowiązań emerytalnych.
Pozostała kwota to zysk, który znacząco ustabilizuje wskaźniki. Według wyliczeń, dzięki tej transakcji prognozowana marża netto przepływów pieniężnych z branży motoryzacyjnej poszybuje w 2026 roku z początkowych 3-5 procent do poziomu rzędu 5,5-7,5 procent.
Nowy układ sił na motoryzacyjnym Olimpie
Lukratywne udziały od Porsche odkupiło potężne konsorcjum, którym kieruje amerykański inwestor finansowy Hof Capital. Po ostatecznym sfinalizowaniu tej operacji, Rimac Group wraz ze swoimi nowymi partnerami inwestycyjnymi przejmie absolutną i pełną kontrolę nad marką Bugatti Rimac.
To naturalnie pociąga za sobą gruntowną reorganizację kadr zarządzających. Słynny wizjoner branży, Mate Rimac, osobiście zasiądzie na fotelu prezesa Bugatti Automobiles. Wspierać go będzie Marko Brkljačić – dotychczasowy dyrektor do spraw technologii, który teraz wejdzie do zarządu jako dyrektor operacyjny.
Z polskiej perspektywy możemy tylko obserwować ten fascynujący wyścig motoryzacyjnych zbrojeń i czekać na to, jak nowa, niezależna struktura wpłynie na kolejne, warte dziesiątki milionów złotych supersamochody.

