Podczas ostatniej, pełnej emocji konferencji w Cupertino, Apple w końcu wyciągnęło asa z rękawa, na którego cała branża technologiczna czekała od lat. Koniec z przeciekami i żmudnym analizowaniem patentów. Pierwszy składany smartfon w historii firmy stał się faktem.
Choć konkurencja od dłuższego czasu eksperymentowała z elastycznymi panelami, gigant technologiczny zdołał nas po raz kolejny zaskoczyć, porzucając plotki o nazwie z dopiskiem „Ultra”. Zamiast tego powitano model, który ma na nowo zdefiniować klasę premium.
Składany iPhone Duo to tytanowa elegancja bez „Ultra”
Długo spekulowano, że nowy flagowiec otrzyma przydomek wskazujący na jego ekstremalne możliwości. Zamiast tego postawiono na absolutną prostotę i oczywistość formy – stąd nazwa Duo. Nowy sprzęt z dwoma ekranami przyciąga wzrok zjawiskową ramką z tytanu klasy lotniczej oraz specjalną, inżynieryjną konstrukcją zawiasów. Ten zaawansowany mechanizm gwarantuje idealnie gładką powierzchnię po rozłożeniu i niezwykle płynne składanie.
Smartfon będzie dostępny w dwóch eleganckich wariantach kolorystycznych: Star White oraz Night Sky. W trosce o nowoczesną architekturę komponentów, znajdziemy tu wyłącznie obsługę wirtualnych kart eSIM.

Ekrany wielkości paszportu i zaskakujące wsparcie dla rysika
Wyświetlacze to prawdziwy pokaz technologicznej siły i dbałości o detale. Wewnętrzny ekran o przekątnej 7,6 cala jest aż o połowę większy od modelu 18 Pro Max, oferując przestrzeń roboczą przypominającą mały, poręczny tablet.
Z kolei zewnętrzny, 5,4-calowy panel (o proporcjach 1 x 1,14) to niemal pełnoprawny wyświetlacz. Oba pokryto innowacyjnym polimerem chroniącym przed zarysowaniami oraz teksturą, która niweluje odblaski. Użytkowników zaskoczy wysoce praktyczne rozwiązanie – TouchID umieszczono z prawej strony, w idealnym miejscu pod kciuk.
Co więcej, wkrótce urządzenie otrzyma wsparcie dla Apple Pencil. Choć Steve Jobs wyśmiewał kiedyś korzystanie ze stylusa, dzisiejsze realia wymuszają ewolucję.
Procesor A20 Pro, potężna bateria i kompromisy aparatu
Sercem tego technologicznego potwora jest bezkonkurencyjny, autorski układ A20 Pro wspierany przez potężne 12 GB pamięci RAM. Taka specyfikacja wymaga odpowiedniego zasilania, dlatego zoptymalizowana bateria pozwala na rekordowe 31 godzin wyświetlania wideo na dużym ekranie i ponad 40 godzin na mniejszym.
Gdy zabraknie prądu, zaledwie 5 minut pod ładowarką zapewni kolejne 5 godzin pracy. W kwestii mobilnej fotografii postawiono na kompromis wynikający z niezwykle cienkiej obudowy. Mamy tu wprawdzie doskonały główny aparat 48 MP z dwukrotnym zoomem optycznym, ultraszeroki kąt 48 MP oraz ukrytą pod ekranem kamerę selfie 12 MP, jednak zabrakło fizycznego teleobiektywu.

Ile kosztuje iPhone Duo w Polsce? Znamy datę premiery
Cena najnowszego urządzenia, zaczynająca się w USA od 1999 dolarów, utrzymała się na ultra-wysokim poziomie. W naszym kraju wydatek ten uszczupli portfele jeszcze mocniej. Przedsprzedaż w Polsce rusza już 16 października, natomiast oficjalna, sklepowa premiera zaplanowana jest na 24 października.
Za podstawową wersję o pojemności 256 GB zapłacimy 9999 zł. Wariant 512 GB wyceniono na 10999 zł, a model 1 TB to wydatek rzędu 12999 zł. Dla najbardziej wymagających przygotowano wersję 2 TB za zawrotne 15999 zł. Decyzja, czy warto ryzykować z pierwszą generacją, czy potraktować to jako technologiczny must-have, należy wyłącznie do Was.

