Wszyscy doskonale wiemy, że sprzęt z logo nadgryzionego jabłka nigdy nie należał do tanich. Jednak nadchodzący, pierwszy w historii składany smartfon od amerykańskiego giganta może pobić wszelkie dotychczasowe rekordy.
Według najnowszych przecieków, składany iPhone Ultra zadebiutuje na rynku jeszcze w tym roku, a jego cena zwali z nóg nawet najbardziej lojalnych fanów marki. Zanim jednak zdecydujecie się na ten luksusowy gadżet, musicie poznać ukryte koszty, które mogą boleśnie uderzyć po pierwszym niefortunnym upadku urządzenia na twardy chodnik.
Składany iPhone Ultra zrewolucjonizuje rynek, ale za jaką cenę?
Oczekuje się, że wejście giganta z Cupertino w segment „składaków” całkowicie zmieni zasady gry. Znamy rynkową siłę Apple – kiedy firma ostatecznie wchodzi w nową kategorię urządzeń, reszta branży zazwyczaj musi się do niej dostosować.
Niestety, każda innowacja ma swoją cenę. Szacuje się, że nowy iPhone Ultra będzie kosztował na start około 2000 dolarów. Po doliczeniu polskich podatków, cła i marży, w naszym kraju możemy spodziewać się kwoty zbliżającej się do astronomicznych 10 000 złotych.
To potężna inwestycja, a przecież nikt z nas nie planuje celowo uszkodzić tak drogiego sprzętu. Życie pisze jednak własne scenariusze, a codzienne wypadki przytrafiają się nawet najostrożniejszym użytkownikom.
Koszt naprawy ekranu, który przyprawia o zawrót głowy
Jeśli myślicie, że wymiana wyświetlacza w obecnych, tradycyjnych flagowcach jest droga, to przygotujcie chusteczki. Renomowani eksperci z branży serwisowej, tacy jak Ricky Panesar z firmy iCorrect, już teraz biją na alarm.
Wymiana samego wewnętrznego, składanego ekranu w modelu iPhone Ultra może kosztować około 1155 dolarów, co w polskich realiach serwisowych z łatwością przekroczy barierę 5000 złotych. To absolutny rekord na rynku mobilnym, który sprawia, że naprawa konkurencyjnego Samsunga Galaxy Z Fold8 wydaje się przy tym niemal drobną niedogodnością finansową.
Zastąpienie uszkodzonej matrycy w urządzeniu Apple będzie równowartością zakupu zupełnie nowego, świetnie wyposażonego smartfona z najwyższej półki innej marki.
Skomplikowany zawias i elastyczne ekrany
Skąd właściwie biorą się tak drastyczne kwoty w autoryzowanych serwisach? Kosmiczne ceny napraw to bezpośredni efekt unikalnej, zamkniętej inżynierii. Producent postanowił połączyć zaawansowane, elastyczne panele dostarczane przez Samsung Display z własnym, wysoce skomplikowanym i ściśle zastrzeżonym projektem mechanizmu zawiasu.
Taka wybuchowa mieszanka technologiczna sprawia, że bezpieczne rozebranie i naprawa urządzenia będą wymagały wysoce specjalistycznej wiedzy, niespotykanej dotąd precyzji oraz dedykowanych narzędzi. Każdy błąd serwisanta może kosztować tysiące złotych, co naturalnie winduje ostateczny rachunek dla klienta.
Kiedy premiera i innowacyjny, hybrydowy system operacyjny?
Wszystko wskazuje na to, że oficjalna prezentacja sprzętu odbędzie się już 9 września podczas wielkiego wydarzenia pod hasłem „Surprise and Shine”. Choć tego dnia zobaczymy na scenie również wyczekiwaną, klasyczną serię iPhone 18, sam składany model może trafić na sklepowe półki nad Wisłą dopiero w październiku.
Od strony oprogramowania czeka nas za to prawdziwa technologiczna uczta – przecieki sugerują, że szeroki ekran będzie napędzany przez płynną hybrydę systemów iOS oraz iPadOS. Z pewnością będzie to sprzęt kultowy, ale pamiętajcie – w tym przypadku zakup pancernego etui i maksymalnego, rozszerzonego ubezpieczenia wydaje się nie tyle luźną opcją, co wręcz absolutnym obowiązkiem każdego kupującego.

