Nowy system operacyjny Apple miał przynieść rewolucję, ale dla wielu użytkowników w Polsce i na świecie stał się powodem sporej frustracji. Najnowsza aktualizacja do iOS 27 ukrywa w sobie wyjątkowo paskudny błąd, który po szybkim geście całkowicie zamraża ekran smartfona.
Usterka błyskawicznie zyskała status wirusowego żartu w mediach społecznościowych. Użytkownicy celowo blokują urządzenia swoich znajomych, wmawiając im, że to ukryta funkcja lub nowy magiczny skrót systemowy.
W redakcji postanowiliśmy to sprawdzić osobiście i faktycznie – wystarczy zaledwie ułamek sekundy, aby najnowszy sprzęt przestał reagować na jakiekolwiek polecenia. Chociaż usterka nie uszkadza sprzętu trwale, tymczasowa utrata kontroli nad własnym telefonem potrafi przyprawić o solidny ból głowy i odciąć nas od cyfrowego świata.
Jak dokładnie działa ta systemowa pułapka?
Problem ujawnia się w momencie, gdy zmusimy system do wykonania dwóch nakładających się na siebie animacji. Aby wywołać zawieszenie interfejsu, wystarczy przesunąć palcem z lewego górnego rogu ekranu, by otworzyć Centrum powiadomień, a ułamek sekundy później wykonać analogiczny gest z prawego rogu dla Centrum sterowania. Oprogramowanie iOS 27 zwyczajnie nie radzi sobie z tak szybką sekwencją zdarzeń.
W efekcie ekrany nakładają się na siebie, a na zablokowanym wyświetlaczu nierzadko zostają zamrożone ikony latarki oraz aparatu. Co gorsza, błąd uniemożliwia skorzystanie ze standardowego suwaka wyłączania zasilania, a przełączanie się między kartami staje się fizycznie niemożliwe. Nasze testy potwierdzają, że usterka ta niestety z powodzeniem przeniosła się również do najnowszej wersji testowej, czyli iOS 27.2.
Twardy reset to obecnie twoje jedyne koło ratunkowe
Ponieważ tradycyjne metody wyłączenia zawieszonego urządzenia zawodzą, jedynym ratunkiem pozostaje wymuszone ponowne uruchomienie. Taki twardy restart natychmiastowo czyści pamięć RAM i bezwzględnie zamyka wszystkie zawieszone procesy systemowe. Z racji tego, że ekran dotykowy odmawia posłuszeństwa, całą operację musisz przeprowadzić przy użyciu fizycznych przycisków na obudowie.
Procedura jest prosta: najpierw kliknij i szybko puść przycisk zwiększania głośności, następnie zrób to samo z przyciskiem zmniejszania głośności, a na koniec wciśnij i długo trzymaj boczny przycisk zasilania. Bardzo ważne jest, aby nie puszczać bocznego klawisza aż do momentu, w którym na czarnym tle wyświetli się charakterystyczne logo Apple. Tylko ta brutalna metoda skutecznie przywraca iPhone’owi pełną użyteczność.
Kiedy Apple załata tę irytującą lukę?
Gigant z Cupertino znany jest z szybkiego reagowania na krytyczne błędy, jednak w tym przypadku wciąż czekamy na oficjalną łatkę programistyczną. Biorąc pod uwagę rosnącą popularność tego specyficznego żartu, jest wysoce prawdopodobne, że programiści niedługo wypuszczą mniejszą aktualizację naprawczą.
W polskich realiach usterka jest o tyle dotkliwa, że iPhone’y to sprzęt z półki premium, za który płacimy od kilku do kilkunastu tysięcy złotych – nikt nie chce widzieć, jak tak kosztowne urządzenie przestaje działać po przypadkowym muśnięciu. Do czasu wydania oficjalnej poprawki radzimy po prostu unikać nerwowego przesuwania palcem po górnej krawędzi wyświetlacza.
Zdecydowanie warto też bacznie pilnować swojego odblokowanego telefonu podczas weekendowych wyjść. Złośliwy znajomy może narazić cię na sporo nerwów. Zablokowany interfejs skutecznie uniemożliwi wezwanie taksówki z aplikacji, sprawdzenie elektronicznych biletów czy zapłacenie za zakupy w Żabce przy pomocy Apple Pay. Bądźcie czujni i stosujcie opisany reset, gdy zajdzie taka potrzeba.

