Jeśli masz w szufladzie potężną kolekcję opasek do swojego zegarka z logo nadgryzionego jabłka, czas na mały rachunek sumienia i wstrzymanie oddechu. Producent szykuje dla nas gigantyczne trzęsienie ziemi, które wywróci rynek akcesoriów do góry nogami.
Zaplanowana na 2027 rok premiera całkowicie odmieni to, jak patrzymy na najpopularniejszy smartwatch świata. Nowy system mocowania pasków bezpowrotnie odetnie nas od dotychczasowych akcesoriów, wprowadzając największą i najbardziej odważną zmianę w designie od samego początku istnienia tego ubieralnego gadżetu.
Więcej miejsca w środku, czyli dlaczego bateria nareszcie urośnie
Dlaczego w ogóle porzucać sprawdzone rozwiązanie, które pokochały miliony użytkowników? Odpowiedź kryje się w odwiecznym problemie każdego fana technologii mobilnych – czasie pracy na jednym ładowaniu. Obecny mechanizm wsuwania bransolety zajmuje w kopercie absurdalnie dużo cennego miejsca. Te głębokie, mechaniczne szczeliny wycięte prosto w obudowie to po prostu martwa przestrzeń, którą aż prosi się o lepsze zagospodarowanie.
Przechodząc na nowoczesny, wysoce kompaktowy system, oparty najprawdopodobniej na ultra-silnych magnesach zamiast tradycyjnych prowadnic, inżynierowie zyskają ogromną ilość wolnego miejsca wewnątrz urządzenia. Ta zaoszczędzona przestrzeń zostanie w całości przeznaczona na znacznie większe i wydajniejsze ogniwo akumulatora.
Wszyscy doskonale wiemy, że konieczność codziennego ładowania smartwatcha bywa skrajnie irytująca, zwłaszcza podczas weekendowych wyjazdów czy długich spacerów po malborskim zamku i trójmiejskich plażach. Powiększona bateria ostatecznie rozwiąże ten długoletni problem, gwarantując odczuwalnie dłuższą pracę, wybitną stabilność i nieprzerwane monitorowanie naszych parametrów.
Zmiany na horyzoncie, czyli co nas czeka do premiery Series 13
Rewolucja nie nastąpi jednak z dnia na dzień, więc na razie możemy spać spokojnie. Cykl wydawniczy firmy zazwyczaj opiera się na trzyletnich okresach utrzymywania tego samego języka projektowego. Oznacza to, że nadchodzące w najbliższym czasie modele zachowają w dużej mierze dotychczasową, świetnie nam znaną formę.
Zegarki z linii Series 12 wciąż będą miały smukłą obudowę, potężny ekran i stuprocentową zgodność z Twoją obecną kolekcją dodatków. Jeśli więc masz ulubioną, wygodną plecionkę, jeszcze przez dłuższy czas bez problemu zapniesz ją na swoim nadgarstku.
Prawdziwy przełom w świecie technologii ubieralnych nastąpi dopiero jesienią 2027 roku, wraz z nadejściem trzynastej generacji. To właśnie wtedy zadebiutuje radykalnie odświeżony Apple Watch 2027, który zaoferuje epocki czas pracy, brutalnie zrywając wsteczną kompatybilność.
Porada zakupowa dla polskich gadżeciarzy
Biorąc pod uwagę nadciągające zmiany, zdecydowanie warto zrewidować swoje nawyki zakupowe. Jeżeli planujesz wymianę sprzętu za kilka lat, już teraz przestań inwestować grube setki złotych w drogie, dodatkowe paski, ponieważ w niedalekiej przyszłości staną się one całkowicie bezużyteczne.
Ceny oryginalnych bransolet w polskich elektromarketach potrafią mocno uszczuplić budżet, nierzadko sięgając kwot rzędu 400 czy nawet 600 złotych. Znacznie rozsądniej będzie zamrozić te fundusze. Zbieraj środki na poczet przyszłego, innowacyjnego urządzenia, które wreszcie na dobre uwolni nas od nerwowego spoglądania na czerwoną ikonę baterii.

