Samsung przygotowuje się do potężnego uderzenia na rynku mobilnym. Choć do 2027 roku zostało jeszcze trochę czasu, już teraz z dużą dozą pewności wiemy, że koreański gigant szykuje prawdziwą ofensywę sprzętową. W przygotowaniu jest rzekomo aż osiem flagowych urządzeń.
Największe emocje budzi jednak pięć tajemniczych nazw kodowych, które ujrzały światło dzienne. Cztery z nich to naturalna ewolucja dobrze znanych modeli. Piąta to absolutna zagadka, która może całkowicie zrewolucjonizować rynek technologiczny i ustanowić zupełnie nowe standardy.
Klasyka gatunku, czyli Flip i Fold nowej generacji
Rozszyfrowanie większości nowych projektów nie stanowi większego wyzwania. Zestawienie otwiera model ukrywający się pod oznaczeniem B9. Skoro tegoroczny, niezwykle popularny również nad Wisłą Galaxy Z Flip 8 nosił wewnętrzny kryptonim B8, to B9 jest w oczywisty sposób zapowiedzią nadchodzącego Galaxy Z Flip 9.
Dokładnie ta sama, bezbłędna logika dotyczy wariantu H9. Jego poprzednik, znany jako Z Fold 8, figurował w dokumentacjach jako H8, więc H9 to po prostu kolejna generacja, czyli Galaxy Z Fold 9. Fani klasycznych, sprawdzonych składaków mogą zatem spać spokojnie – w tym segmencie obyło się bez szokujących zwrotów akcji, a producent stawia na przewidywalny i stabilny rozwój.
Elitarny duet – Ultra i podwójnie składany TriFold
Sytuacja robi się znacznie ciekawsza, gdy wnikliwie spojrzymy na kryptonimy Q9A oraz Q9B. Wszystko wskazuje na to, że są to dwa potężne warianty urządzenia z absolutnie najwyższej półki. Pierwszy z nich to prawdopodobnie Galaxy Z Fold 9 Ultra, czyli bezkompromisowy sprzęt dla najbardziej wymagających użytkowników, których nie odstraszy zaporowa cena, wynosząca na polskim rynku zapewne grubo ponad 10 tysięcy złotych.
Drugi model, Q9B, to najpewniej wyczekiwany TriFold 2 – innowacyjny smartfon składany podwójnie. To logiczne rozwinięcie zaawansowanej koncepcji, która ma ostatecznie udowodnić, że w kwestii mobilnej inżynierii projektanci wciąż mają w rękawie potężne asy.
Tajemniczy projekt Z9 i wyczekiwany zwijany ekran
Prawdziwym hitem i technologiczną rewelacją tego zestawienia jest jednak urządzenie o intrygującej nazwie kodowej Z9. Jego pełna specyfikacja i ostateczna forma pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą, ale wczesne doniesienia mocno sugerują, że sprzęt ten w kwestii konstrukcji przypomina zdecydowanie bardziej tablet niż tradycyjny smartfon.
Branża technologiczna wstrzymała oddech, ponieważ wiele poszlak zbiega się w jednym, ekscytującym punkcie – Z9 może być pierwszym w ofercie firmy komercyjnym urządzeniem wyposażonym w rolowany, czyli zwijany ekran.
Czy jesteśmy gotowi na nową erę mobilności?
Koncepcja ta nie jest jedynie pieśnią przyszłości rodem z filmów science fiction. Technologia elastycznych, rozwijanych paneli jest już w końcu z powodzeniem produkowana na potrzeby rynku, chociażby dla wybranych, nowoczesnych laptopów dla profesjonalistów.
Implementacja tego futurystycznego rozwiązania w kompaktowym urządzeniu mobilnym wydaje się w 100% naturalnym krokiem. Rok 2027 to wręcz idealny moment na wprowadzenie takiej rynkowej rewolucji. Konsumenci są już powoli zmęczeni standardowymi, zachowawczymi innowacjami i oczekują mocnego powiewu świeżości.
Należy jednak pamiętać, że nazwy kodowe potwierdzają jedynie istnienie projektów w fazie rozwoju i testów, a nie ich gwarantowany debiut. Jeśli jednak Z9 trafi do naszych kieszeni, będziemy świadkami prawdziwego przełomu.

